Ciąg dalszy dominacji Kruka i Elbro. Odrodzenie LGW!

Kruk S.A. i Elbro wciąż dominują i już po raz szósty w sezonie mogły świętować komplet punktów. Tymczasem LGW Football Club po fatalnym początku sezonu pomału wychodzi na prostą i zaczyna regularnie wygrywać! Zapraszamy na podsumowanie środowych zmagań na Lotniczej i Kłokoczycach.

AKS Bzowa Wrocław z ważnym zwycięstwem, a Jaxan z kolejnym rozczarowującym wynikiem. Jako pierwszy do ataku na boisku numer jeden ruszył jednak właśnie Jaxan, który po 19. minutach prowadził 2:0. Jeszcze w pierwszej połowie AKS złapał kontakt, a po zmianie stron z nawiązką odrobił wszystkie straty (4:2). Jaxan walczył do samego końca, jednak ostatecznie komplet punktów powędrował do AKS-u.

Kapitalna seria Elbro trwa w najlepsze. Obronę UBS udało się po raz pierwszy rozpracować w 9. minucie, ale na kolejne bramki trzeba było poczekać do drugiej połowy. Lider trzeciej ligi cały czas dyktował warunki i po zmianie stron dorzucił jeszcze trzy trafienia, zachowując przy tym czyste konto. Elbro po raz szósty zgarnęło komplet punktów, natomiast UBS wciąż nie ma na koncie żadnego zwycięstwa.

Jak na spotkanie z udziałem Magików z Rio, mieliśmy do czynienia z całkiem ofensywnym meczem, ale to Słoneczne Krzyki mogły się cieszyć z kompletu punktów. Przez większość czasu mecz był bardzo wyrównany, a wynik kręcił się w okolicach remisu. Jeszcze w 38. minucie było 3:3 i obie ekipy miały zwycięstwo na wyciągnięcie ręki natomiast Słoneczne Krzyki wrzuciły wyższy bieg w samej końcówce i zdobyły cztery kolejne bramki, zapewniając sobie tym samym bardzo ważne trzy punkty.

W meczu ControlTec z Schaeffler długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Dopiero w 25. minucie Oskar Sulima zdobył bramkę do szatni i dał Schaeffler prowadzenie. Trafienie w samej końcówce pierwszej części gry wyraźnie wybiło ControlTec z rytm, bo w ciągu kilku minut rywale uciekli już na trzy bramki przewagi! Schaeffler kontrolował przebieg spotkania i mimo starań przeciwnika dowiózł korzystny wynik do końca i zgarnął trzecie zwycięstwo w sezonie.

Spotkanie WRO-LOT z Dominatem Wrocław było meczem dwóch kompletnie różnych połów. Pierwsza część spotkania w całości należała do Dominatu Wrocław, który uzyskał aż trzybramkowe prowadzenie (3:0). Po zmianie stron Dominat nieco przygasł, a WRO-LOT odżył i ruszył do odrabiania strat. Dwie bramki Patryka Bieleckiego pozwoliły nawiązać kontakt, a dzięki ambitnej walce do samego końca, w 50. minucie WRO-LOT rzutem na taśmę doprowadził do wyrównania i ustalił wynik meczu na 3:3.

LGW Football Club nabrał wiatru w żagle i odniósł drugie zwycięstwo z rzędu! Po pierwszej połowie LGW prowadził dwiema bramkami (2:0), a po zmianie stron kontynuował dobrą grę i w 34. minucie było już 4:0. Lepas Wyznawcy nie mieli sposobu na dobrze dysponowanego rywala i tylko raz znaleźli drogę do bramki, natomiast rozpędzone LGW dołożyło jeszcze dwa kolejne trafienia i w dobrym stylu przypieczętowało zwycięstwo.

Z tygodnia na tydzień Wulkan S-HR.pl jest w coraz lepszej formie i pokazał to dobitnie w meczu z Logistic Solutions Group. Początek meczu zapowiadał problemy, bo to LSG zaatakowało jako pierwsze i po 14. minutach prowadziło 2:0. Wulkan wziął się jednak do roboty jeszcze w pierwszej połowie i do przerwy zdołał odrobić wszystkie straty i tuż przed zmianą stron wyjść na minimalne prowadzenie (3:2). W drugiej odsłonie przez piętnaście minut obie ekipy nie potrafiły znaleźć drogi do bramki, ale końcówka w wykonaniu Wulkanu była zabójcza. Sześć kolejnych trafień przypieczętowało zwycięstwo i zapewniło Wulkanowi czwarty komplet punktów w sezonie, a LSG mimo ambitnej walki przez większość spotkania, musiało obejść się smakiem.

Piango kilkukrotnie było blisko zwycięstwa, ale dopiero mecz z Nic Się Nie Stało przyniósł szczęśliwe zakończenie dla tej ekipy. Już w pierwszej połowie Piango wypracowało sobie solidną zaliczkę (4:1), ale rywale nie mieli zamiaru składać broni i po zmianie stron postanowili jeszcze powalczyć. Udało im się nieco zmniejszyć stratę, jednak Piango miało wszystko pod kontrolą i gdy w 37. minucie ponownie uciekło na bezpieczny dystans (7:3), było już jasne, że tym razem nie wypuści zwycięstwa z rąk.

Kolejny tydzień, kolejny imponujący występ Kruk S.A. Tym razem lider pierwszej ligi nie dał najmniejszych szans ETK Team Maślice i po raz szósty w sezonie mógł się cieszyć z kompletu punktów. Dosyć szybko stało się jasne, że to Kruk będzie tego wieczoru dyktował warunki na Kłokoczycach, bo już po 19. minutach prowadził 5:0. ETPK próbowało się odgryzać i dwukrotnie znalazło nawet sposób na obronę rywala, ale na jedną udaną akcję Maślic, Kruk odpowiadał całą serią celnych ciosów i ostatecznie wygrał różnicą aż dziesięciu bramek.