DizBud górą w hicie Ekstraklasy. Pierwsza liga na remis | PRO Winter Edition 2026

Na koniec drugiego tygodnia rozgrywek PRO Winter Edition DizBud odniósł bardzo ważne zwycięstwo z Ceresit. Tymczasem w pierwszej lidze oba spotkania zakończyły się podziałem punktów.

Ekipy CHILL GUYS i Vorwerk poszły na prawdziwą wymianę ciosów. W pierwszej połowie za każdym razem, gdy CHILL GUYS wychodzili na prowadzenie, rywale zdołali doprowadzać do wyrównania. W konsekwencji do przerwy mieliśmy remis 3:3. Po zmianie stron schemat był podobny, bo to Vorwerk był tym zespołem, który musiał gonić, choć tym razem miał do zniwelowania dwubramkową stratę. Ta sztuka również mu się udała i choć w 47. minucie CHILL GUYS ponownie zdobyli bramkę i byli o krok od wygranej, ostatnie słowo należało do Vorwerk, który w 48. minucie ustalił wynik na 6:6.

Po kapitalnym występie w ubiegłym tygodniu Logistic Solutions Group poszło za ciosem i zgarnęło pełną pulę w starciu z Kruk S.A. Pierwsza połowa meczu na Kłokoczycach była bardzo wyrównana i mimo początkowej przewagi Kruka, to LSG schodziło na przerwę z minimalnym prowadzeniem (6:4). W drugiej części Kruk stracił nieco dystans, a jego obrona regularnie dawała się zaskakiwać rywalom. Mimo ambitnej pogoni do samego końca, LSG utrzymało korzystny wynik, a dwa trafienia tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego przypieczętowały zwycięstwo.

Hit ekstraklasy spełnił oczekiwania! DizBud i Ceresit, czyli dwie ekipy stawiane w roli faworytów do mistrzostwa w najwyższej klasie rozgrywkowej miały ochotę na pokazanie swojemu bezpośredniemu rywalowi, kto znajduje się w lepszej dyspozycji na starcie sezonu i kto przynajmniej na ten moment jest na lepszej drodze do złota. Po zaciętym widowisku pełna pula trafiła do DizBud, który ostatecznie wygrał 5:4, choć w pewnym momencie prowadził już nawet 5:1! Ceresit robił co mógł i ambitnie walczył, jednak to brązowi medaliści jesiennych zmagań w Ekstraklasie PRO okazali się lepsi i zgarnęli komplet punktów.

Na koniec dnia Klub Kokosa zremisował z Radą Biznesu. W pierwszych fragmentach wszystko układało się po myśli Klubu Kokosa, który szybko uzyskał trzybramkową przewagę, a tuż po przerwie prowadził już nawet 6:1. Gdy wydawało się, że losy zwycięstwa są już rozstrzygnięte, Rada Biznesu wzięła się jednak za odrabianie strat i między 32. a 46. minutą zdobyła pięć kolejnych bramek, doprowadzając do remisu i rzutem na taśmę zgarniając jeden, ale za to bardzo cenny punkt.