Przełamanie Kruka, dreszczowiec dla Ceresit | PRO Winter Edition

Środa na Kłokoczycach przyniosła pierwsze zimowe zwycięstwo Kruk S.A. a także niezwykle emocjonujący mecz Ceresit z Logistic Solutions Group, który zakończył się zwycięstwem tych pierwszch. Zapraszamy na relację z wszystkich środowych spotkań.

Kruk S.A. mocno liczył na przełamanie i zaczął starcie z WRO-LOT na wysokich obrotach. Otwarcie wyniku nastąpiło już w pierwszej minucie, a po trzech minutach było już 2:0. Ten wynik utrzymywał się przez dłuższą chwilę, natomiast tuż przed przerwą Kruk zdołał jeszcze podwyższyć prowadzenie (4:1). W drugiej odsłonie WRO-LOT wziął się do roboty i zdołał złapać kontakt w 30. minucie, jednak Kruk wytrzymał presję i w 32. minucie zdobył swoją piątą bramkę, a w 50. minucie ustalił wynik meczu na 6:3.

Drugi środowy mecz w ramach Ekstraklasy sprostał oczekiwaniom. Ceresit i Logistic Solutions Group dały prawdziwy ofensywny popis, który ostatecznie zakończył się zwycięstwem tych pierwszych. Pierwsze fragmenty należały do Ceresit, które prowadziło 3:1 po dziewięciu minutach, jednak do końca pierwszej połowy lepiej prezentowało się LSG, co sprawiło, że do przerwy mieliśmy remis (4:4). W drugiej odsłonie od samego początku trwała prawdziwa wymiana ciosów i wynik długo utrzymywał się w okolicach remisu. Ostatecznie sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się w samej końcówce, gdy Ceresit zaliczył dwa kolejne trafienia i zapewnił sobie tym samym komplet punktów.

Zapowiadaliśmy, że mecz z Klimek PRO będzie dla Vorwerk pierwszym prawdziwym wyzwaniem i okazał się on jednocześnie zbyt trudnym wyzwaniem. Co prawda już w pierwszej minucie udało się objąć prowadzenie, ale z biegiem czasu Klimek coraz bardziej dochodził do głosu, a pierwszą połowę kończył z prowadzeniem 5:3. W drugiej części Vorwerk potrzebował zaledwie dwóch minut, żeby doprowadzić do wyrównania, natomiast Klimek PRO był w stanie bez problemu odpowiedzieć i dzięki trzem kolejnym trafieniu ponownie zbudował sobie przewagę. To pozwoliło Klimkowi kontrolować spotkanie do samego końca i ostatecznie wygrać 11:6.

Na koniec dnia osłabiony brakami kadrowymi zespół PRO TEAM zgodnie z oczekiwaniami wyraźnie uległ Fuga Team. Już od pierwszych minut Fuga kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń i seryjnie strzelała kolejne gole, schodząc na przerwę z prowadzeniem 7:0. Po zmianie stron Fuga spuściła nieco z tonu i nie była już tak aktywna w ofensywie oraz nieco mniej skuteczna w obronie, dzięki czemu zespół organizatora zdołał kilkukrotnie trafić do siatki. Ostatecznie Fuga ani przez moment nie była jednak zagrożona i ostatecznie wygrała 12:4.