Flagman idzie po swoje, remis w hicie kolejki! | PRO Futsal League
Flagman zgarnął już siódme zwycięstwo w sezonie, a ELITE PRIME i BFC podzieliły się punktami w hicie siódmej kolejki. Zapraszamy na podsumowanie wszystkich pięciu niedzielnych spotkań.

W meczu airSlate z Chaos Wrocław długo czekaliśmy na pierwszą bramkę, aż wreszcie w 17. minucie Jakub Pelwecki przełamał impas i dał Chaos prowadzenie. Skromna jednobramkowa przewaga była utrzymywana przez niemal dwadzieścia minut, aż wreszcie w 35. minucie Pelwecki wpisał się na listę strzelców po raz drugi. airSlate próbowało jeszcze walczyć i odwrócić losy meczu. W 39. minucie za sprawą Ivana Gromova złapało kontakt, ale zabrakło czasu, by doprowadzić do wyrównania.

S&S Balony dopisują do swojego konta kolejne zwycięstwo! Pierwsza połowa starcia z FC International UWr była dosyć spokojna i Balony zdołały wypracować sobie tylko jednobramkową przewagę (1:0). Po zmianie stron również długo czekaliśmy na bramki, a losy meczu rozstrzygnęły się w ciągu sześciu ostatnich minut. Najpierw Balony powiększyły prowadzenie, ale FC International błyskawicznie złapało kontakt. Tuż przed końcem inicjatywa wróciła jednak do ekipy S&S Balony, która dorzuciła jeszcze dwa trafienia i ustaliła wynik meczu na 4:1.

Flagman pewnie zmierza po obronę tytułu i odniósł już siódme zwycięstwo w sezonie. Mistrzowie z ubiegłego roku od samego początku kontrolowali starcie z LGW Football Club i do przerwy zdołali sobie wypracować czterobramkową przewagę (4:0). Po zmianie stron nawałnica na bramkę LGW była jeszcze bardziej intensywna, przez co Flagman dorzucił jeszcze siedem goli, podczas gdy rywali było stać jedynie na honorowe trafienie, dzięki bramce samobójczej.

Red Bisons Wrocław byli zdecydowanym faworytem starcia ze Sporting Mario Team i perfekcyjnie wywiązali się z tej roli. Już w trzeciej minucie udało się otworzyć wynik meczu, ale na kolejne trafienia trzeba było poczekać do drugiej połowy. Kluczowy dla losów spotkania okazał się fragment między 29. a 30. minutą, bo właśnie wtedy Bizony zdobyły trzy bramki i praktycznie zapewniły sobie zwycięstwo. Sporting nie był w stanie znaleźć sposobu na obronę przeciwnika, a ten w 36. minucie dołożył jeszcze jednego gola i ustalił wynik meczu na 5:0.

Hit kolejki na remis! Lepiej zaczęło ELITE PRIME, które w 12. minucie objęło prowadzenie, natomiast po upływie pięciu minut BFC doprowadziło do wyrównania. Tuż przed zmianą stron do głosu ponownie doszła ekipa ELITE, która zdobyła bramkę do szatni i kończyła pierwszą połowę z minimalną przewagą (2:1). W drugiej części BFC ponownie doprowadziło do wyrównania, a w 36. minucie ELITE PRIME jeszcze raz objęło prowadzenie. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do BFC, które w 39. minucie strzeliło gola na 3:3 i ostatecznie oba zespoły musiały się zadowolić jednym punktem.