Pierwsza liga dla Fugi! | PRO Winter Edition
W pierwszej lidze wszystko jest już jasne! Fuga Team zapewniła sobie mistrzowski tytuł, a Klimek PRO utrzymał miejsce na najniższym stopniu podium. Zapraszamy na podsumowanie środowych zmagań na Kłokoczycach.

Fuga Team spełniła obowiązek i dzięki pokonaniu CHILL GUYS zapewniła sobie mistrzostwo pierwszej ligi! Lider tabeli od samego początku narzucił swoje warunki gry i szybko objął prowadzenie, a potem regularnie je powiększał. Kolejne ataki przynosiły kolejne gole i w efekcie już po pierwszej połowie Fuga zbudowała sobie ogromną zaliczkę i właściwie rozstrzygnęła losy meczu. Po zmianie stron CHILL GUYS prezentowali się nieco lepiej, ale było ich stać tylko na dwa honorowe trafienia, podczas gdy Fuga pewnie dowiozła korzystny wynik do końca i mogła świętować mistrzowski tytuł!

ABM System przystępował do swojego spotkania wiedząc, że mistrzostwo jest już poza zasięgiem. Pod presją byli jednak zawodnicy Klimek PRO, którzy musieli wygrać, żeby zapewnić sobie miejsce na najniższym stopniu podium. Od samego początku było widać, że mamy do czynienia z prawdziwym hitem, bo obie ekipy szły łeb w łeb, choć delikatna przewaga leżała po stronie ABM, który schodził na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem (5:3). Tuż po zmianie stron Klimek PRO złapał kontakt, a kluczowe dla losów spotkania okazało się ostatnie dziesięć minut. To wtedy Klimek wrzucił wyższy bieg i zdobył cztery bramki, podczas gdy rywale byli w stanie odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. Zespół Mateusza Klimaszewskiego wygrał ostatecznie 8:6 i zapewnił sobie tym samym komplet punktów i trzecie miejsce na koniec sezonu!

Klub Kokosa nie miał litości dla PRO TEAM i efektownie wygrał ostatnie spotkanie sezonu. Od pierwszych minut Klub Kokosa zaczął budować swoją przewagę i już na koniec pierwszej połowy był na bardzo bezpiecznym, siedmiobramkowym prowadzeniu (8:1). Ofensywna nawałnica była kontynuowała po zmianie stron i przyniosła jeszcze dwanaście goli, podczas gdy zespół pracowników Ligi PRO było stać tylko na pojedyncze zrywy. Ostatecznie Klub Kokosa wygrał aż 20:3, ale musiał obejść się smakiem jeśli chodzi o miejsce na podium pierwszej ligi.