Piątoligowy piątek

W piątek byliśmy świadkami trzech spotkań zespołów z piątej ligi. Powody do radości z pewnością znajdą się w szeregach Vorwerk, Foreign Front i KS Amatorka.

Vorwerk potrzebował zaledwie czterech minut, by dwukrotnie znaleźć drogę do bramki UBS, a w jedenastej minucie dorzucił jeszcze trzecie trafienie i wypracował sobie tym samym solidną zaliczkę (3:0). UBS pozbierał się jednak i między 18. a 21. minutą sam strzelił trzy gole, błyskawicznie niwelując wszystkie straty (3:3). Losy zwycięstwa rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie. Najpierw Kacper Łęczyński w 31. minucie ponownie dał prowadzenie Vorwerk, a Aleksander Szłapka dokończył dzieła w 43. minucie, ustalając wynik na 5:3.

Foreign Front otworzył wynik meczu w 10. minucie, a kilkadziesiąt sekund później prowadził już 2:0. ControlTec próbował nawiązać walkę i złapał kontakt, jednak w końcówce pierwszej połowy to zawodnicy Foreign Front spisywali się lepiej i schodzili na przerwę prowadząc 4:2. Taki wynik utrzymywał się niemal do samego końca. Dopiero kilka minut przed ostatnim gwizdkiem obie ofensywy wrócili do życia i zdobyły jeszcze po dwie bramki, ale ostatecznie to Foreign Front mógł się cieszyć z kompletu punktów.

Na koniec dnia KS Amatorka wyraźnie pokonał Henry Kruse Polska. Losy tego meczu były już praktycznie rozstrzygnięte po pierwszym kwadransie, który został całkowicie zdominowany przez ekipę KS Amatorka. Sześć kolejnych trafień pozwoliło wypracować sporą zaliczkę, którą udawało się utrzymywać w dalszych fragmentach spotkania. Z biegiem czasu Henry Kruse Polska zaczęło grać lepiej i potrafiło zaskakiwać defensywę rywala, ale o odwróceniu losów meczu nie mogło być mowy.