• PRESTIŻOWY TURNIEJ SOCCA - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Wilki lepsze od Dzików, Alpine Stars wraca na zwycięską ścieżkę

Ekstraklasa dostarczyła w poniedziałkowy wieczór hity z prawdziwego zdarzenia. Wolves Wrocław okazali się lepsi od PD WildBoars, a Alpine Stars pokonało Future Stars PaliPali. Zapraszamy na podsumowanie spotkań, które zainaugurowały piątą kolejkę wiosennych rozgrywek.

Dominat Wrocław otworzył wynik meczu już w drugiej minucie, ale w pierwszej połowie dorzucił jeszcze tylko jedno trafienie i schodził na przerwę prowadząc 2:0. Po zmianie stron Dominat przycisnął jeszcze mocniej i kompletnie zdominował FC Żerniki, które były po prostu bezradne. Udało się strzelić jeszcze cztery kolejne gole, co ostatecznie pozwoliło ekipie Dominatu wygrać 6:0 i zapewnić sobie czwarty komplet punktów w sezonie.

Noname Team strzelił pierwszego gola w szóstej minucie, ale PKS Wariaty błyskawicznie odpowiedział i w 9. minucie znalazł się na prowadzeniu (2:1). Jeszcze w pierwszej połowie Noname Team wziął się jednak do roboty i odrobił wszystkie straty z nawiązką (4:2), choć ostatnie słowo należało do PKS-u, który tuż przed przerwą zdobył bramkę kontaktową. Druga część należała już w pełni do Noname Team, który uszczelnił defensywę, a w ofensywie raz za razem znajdował sposób na przeciwnika. Ostatecznie udało się strzelić pięć kolejnych goli, a spotkanie zakończyło się wynikiem 9:3.

Do 10. minuty starcie FC Dinamo Wrocław z FC Outsiders było wyrównane (1:1), ale od tamtej pory Outsiders przejęli całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W ciągu kolejnych 26. minut zdobyli aż sześć kolejnych bramek, dzięki czemu praktycznie rozstrzygnęli losy tego meczu. W ciągu ostatniego kwadransa Dinamo próbowało jeszcze nawiązać walkę, ale Outsiders nadal powiększali przewagę i dopiero w samej końcówce ekipa Dinamo była w stanie nieco zmniejszyć rozmiary porażki

FC Orzechowa od samego początku próbowała narzucić swoje warunki gry i szło jej całkiem nieźle, bo do 23. minuty udało się wypracować trzybramkową przewagę (4:1). Sokół Wrocław podjął rękawicę i tuż przed końcem pierwszej połowy zaczął odrabiać straty. Szło mu całkiem nieźle, bo w 32. minucie strata była już tylko jednobramkowa, a wynik wisiał na włosku niemal do ostatnich minut. W końcówce Orzechowa zdołała jednak wrzucić wyższy bieg, strzeliła trzy kolejne gole i zapewniła sobie tym samym komplet punktów.

W pierwszej połowie Kruk S.A. zaczął bardzo ambitnie i objął prowadzenie w 7. minucie. Pod koniec pierwszej części gry Hasbulla zdołał doprowadzić do wyrównania, ale Kruk nie odpuszczał i tuż po zmianie stron strzelił dwa kolejne gole (3:1). Gdy wydawało się, że Kruk zmierza już pewnym krokiem po zwycięstwo, FC Hasbulla wziął się do roboty i najpierw w 37. minucie złapał kontakt, w 46. minucie doprowadził do wyrównania, a tuż przed końcowym gwizdkiem rzutem na taśmę zapewnił sobie zwycięstwo!

Gdy PD WildBoars objęli prowadzenie już w 3. minucie, wydawało się, że pójdą po kolejne zwycięstwo w wiosennych rozgrywkach. Wolves Wrocław mieli jednak inne plany i jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania, a następnie uciekli na trzybramkowy dystans (4:1). Po zmianie stron Wilki kontynuowały ofensywną nawałnicę i seryjnie zdobywały kolejne bramki, podczas gdy WildBoars było stać tylko na pojedyncze odpowiedzi Ostatecznie Wolves uzbierali aż jedenaście trafień i po przerwaniu zwycięskiej serii Alpine Stars dopisują do swojego konta kolejny imponujący rezultat!

Po remisie w poprzedniej kolejce Alpine Stars szybko wróciło na zwycięską ścieżkę i zgarnęło komplet punktów w starciu z Future Stars PaliPali. Już po dziesięciu minutach mistrzowie jesieni uciekli na czterobramkowy dystans, ale PaliPali wzięło się w garść i zdołało odrobić sporą część strat jeszcze przed końcem pierwszej połowy (5:3). Druga odsłona również zaczęła się jednak lepiej dla Alpine Stars, które dzięki trzem kolejnym trafieniom odzyskało komfortową przewagę i mimo starań przeciwnika, nie dało się już dogonić, pewnie dowożąc korzystny wynik do końca spotkania.