Dziki samodzielnym liderem Ekstraklasy

PD WlldBoars wygrali po raz czwarty z rzędu, natomiast Alpine Stars po raz pierwszy straciło punkty. W konsekwencji Ekstraklasa doczekała się samodzielnego lidera! Przyjrzymy się dokładniej poniedziałkowym wydarzeniom na Lotniczej.

Delikatesy już po raz czwarty w tym sezonie mogą się cieszyć ze zgarnięcia kompletu punktów. Pierwszy raz sposób na obronę Magików z Rio udało się znaleźć w ósmej minucie, a jeszcze w pierwszej połowie Delikatesy uciekły na trzybramkowy dystans (3:0). Taki wynik utrzymywał się przez dłuższą chwilę aż w końcu w 40. i 41. minucie ekipa Delikatesów dorzuciła jeszcze dwa kolejne trafienia, czym właściwie rozstrzygnęła losy tego starca. Magicy zdobyli honorową bramkę w 44. minucie, natomiast ostatnie słowo należało do Delikatesów, które w 48. minucie ustaliły wynik na 6:1.

Hubert Żuraw trafił w ubiegłym tygodniu do szóstki kolejki, a tym razem już po dziesięciu minutach miał na koncie dwa gole i asystę, a jego FC 78 Wrocław prowadziło z Dominatem 3:0. Rywale próbowali się odgryzać, ale do końca pierwszej połowy obie ekipy szły łeb w łeb, a tuż przed przerwą Żuraw skompletował hat-tricka i pozwolił FC 78 utrzymać trzybramkową przewagę (5:2). Po zmianie stron pierwszy zaatakował Dominat, jednak FC 78 odpowiedziało trzema kolejnymi trafieniami i właściwie rozstrzygnęło losy tego starcia (8:3). W końcówce Dominat zmniejszył nieco straty, ale to FC 78 bez problemu dowiozło korzystny wynik do końca.

Na pierwsze trafienie w tym meczu trzeba było poczekać do końcówki pierwszej połowy, aż w końcu obie ekipy zdobyły po jednej bramce. W drugiej części to Noname Team zaczął przejmować inicjatywę i do 34. minuty znalazł się na dwubramkowym prowadzeniu (3:1). Deichmann nie miał zamiaru się poddawać i w 44. minucie strzelił gola kontaktowego (2:3), ale Noname Team wytrzymał presję i dzięki trafieniom w 46. i 49. minucie przypieczętował drugie zwycięstwo w wiosennych rozgrywkach.

Klimek PRO objął prowadzenie w 12. minucie, ale FC KR4KEN błyskawicznie doprowadził do wyrównania, a tuż przed przerwą strzelił gola na 2:1. W drugiej odsłonie jako pierwszy ponownie zaatakował Klimek, który w 32. minucie zdobył bramkę, po której ponownie mieliśmy remis, natomiast odpowiedź KR4KEN znów była bardzo zdecydowana, bo w ciągu trzech minut dwukrotnie udało się tej ekipie znaleźć drogę do bramki (4:2). Klimek złapał jeszcze kontakt w 37. minucie i wynik wisiał na włosku niemal do samego końca, aż wreszcie na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem KR4KEN strzelił gola na 5:3 i ostatecznie zapewnił sobie zwycięstwo.

Alpine Stars i Wolves Wrocław długo nie mogły znaleźć drogi do bramki, aż w końcu w 20. minucie Alpine przełamało impas, a kilka chwil później Wilki doprowadziły do wyrównania (1:1). W 35. minucie obrońcy tytułu jeszcze raz znaleźli się na prowadzeniu, ale Wolves znów błyskawicznie wyrównali, a w 41. minucie strzelili gola na 3:2 i wydawało się, że są na najlepszej drodze do zwycięstwa. natomiast ostatnie słowo należało do Alpine Stars, które w 46. minucie zdobyło trzecią bramkę i ustaliło wynik na 3:3.

Future Stars PaliPali wygrywa walkowerem.

Dziki wygrywają po raz czwarty w sezonie i zostają samodzielnym liderem Ekstraklasy! Co ciekawe pierwsza połowa nie układała się po myśli WildBoars, bo to Kruk S.A. schodził na przerwę prowadząc 2:1. Do 43. minuty wynik kręcił się w okolicach remisu (3:3), ale Dziki zostawiły najlepsze na samą końcówkę, bo w ciągu sześciu ostatnich minut aż czterokrotnie znalazły sposób na defensywę Kruka i mogły dzięki temu cieszyć się z kompletu punktów!

FC Hasbulla szybko napoczął rywala, bo już po ośmiu minutach wypracował sobie dwubramkową zaliczkę (2:0). Na kolejne ofensywne akcenty trzeba było jednak poczekać do drugiej połowy. GOJA Wrocław próbowała się odgryzać, ale było ją stać tylko na pojedyncze udane akcje, podczas gdy Hasbulla seriami strzelał kolejne gole. Ostatecznie strzelił ich aż dziewięć, a GOJA Wrocław była w stanie zdobyć tylko dwie honorowe bramki. Dla Hasbulli było to pierwsze wywalczone na boisku zwycięstwo, natomiast GOJA wciąż ma na swoim koncie okrągłe zero.