Seria Przyjaciół trwa w najlepsze, PRO TEAM pokonany po raz pierwszy

Czwarta kolejka i czwarte zwycięstwo Przyjaciół z Boiska! Tym razem PzB zgarnęli komplet punktów w prestiżowym starciu z Ceresit. Tymczasem PRO TEAM po raz pierwszy w tym sezonie nie znalazł sposobu na przeciwnika, a przeszkodą nie do przejścia okazali się Kozacy 69. Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak wyglądały te oraz pozostałe środowe spotkania.

Vorwerk bez najmniejszych problemów pokonał Sporting Mario Team i zainkasował trzy punkty. Obrona Sportingu została skarcona po raz pierwszy w 3. minucie, a z biegiem czasu Vorwerk dorzucał kolejne trafienia. W pierwszej połowie udało się to zrobić jeszcze pięciokrotnie, a po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie. Sporting był bezradny, a Vorwerk cały czas robił swoje i ostatecznie zakończył swój strzelecki festiwal na dwunastu bramkach.

Elmar Team wygrał co prawda z Trapeze, ale zwycięstwo wcale nie przyszło łatwo. Elmar objął prowadzenie w 18. minucie, jednak Trapeze szybko odpowiedziało dwoma kolejnymi trafieniami! Końcówka pierwszej połowy ponownie należała jednak do Elmar Team, który najpierw wyrównał, a tuż przed przerwą wrócił na prowadzenie (4:2). Zaraz po zmianie stron udało się powiększyć przewagę do trzech bramek i choć Trapeze próbowało jeszcze nawiązać walkę, to Elmar miał już wszystko pod kontrolą i dowiózł korzystny wynik do końca.

Spotkanie Elbro z FC Legionnaires było pełne emocji, choć niestety nie były to tylko czysto boiskowe emocje. W pierwszej połowie obie ekipy strzeliły po jednej bramce. Najpierw w 13. minucie wynik otworzyło Elbro, a kilka chwil później rywale doprowadzili do wyrównania. W drugiej części to Elbro ponownie objęło prowadzenie i utrzymywało je niemal do samego końca. W 46. minucie ambitni zawodnicy Legionnaires zdołali jednak strzelić na 2:2. W tamtym momencie zaczęły się też boiskowe przepychanki i potężne zamieszanie z udziałem wielu zawodników, choć niestety nie miało ono wiele wspólnego ze zdrową piłkarską rywalizacją. Skupiając się jednak tylko na boisku, to Legionnaires w samej końcówce zdołali odwrócić losy tego spotkania i rzutem na taśmę zapewnili sobie zwycięstwo 3:2. Sytuacja, która wydarzyła się w końcówce spotkania zostanie natomiast rozpatrzona przez władze ligi, które podejmą w tej sprawie stosowne decyzje.

W pierwszej połowie to ETPK zaczęło lepiej i już w drugiej minucie zdołało otworzyć wynik. Sokół Wrocław nie miał jednak zamiaru się poddawać i w 18. minucie doprowadził do wyrównania, ale tuż przed przerwą ETPK ponownie znalazło się na prowadzeniu (2:1). W drugiej odsłonie Sokół wrzucił wyższy bieg, co poskutkowało kolejny trafieniem wyrównującym, a w 40. minucie golem na 3:2. Wydawało się, że ekipa Sokoła zmierza po pełną pulę, natomiast ostatnie słowo należało do ETPK, które w 46. minucie przeprowadziło jeszcze jedną skuteczną akcję i ustaliło wynik meczu na 3:3!

Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele wydarzeń, ale to Lepas Wyznawcy nadawali ton rywalizacji i w 9. minucie objęli prowadzenie. W drugiej części skala dominacji Wyznawców była jeszcze większa i ABM System był bezradny na kolejne ofensywne szarże przeciwnika. Już w 29. minucie Lepas uciekł na trzybramkowy dystans (3:0) i choć ABM próbował nawiązać walkę i w końcu również znalazł drogę do bramki to Wyznawcy mieli wszystko pod kontrolą i z dużym spokojem dowieźli zwycięstwo do końca.

Przyjaciele z Boiska pozostają perfekcyjni! Pierwsza połowa meczu na boisku numer dwa należała jednak do Ceresit, które w 19. minucie objęło prowadzenie i choć PzB szybko wyrównało, to tuż przed przerwą Ceresit strzelił gola na 2:1. Po zmianie stron kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami mieli już Przyjaciele, którzy szybko doprowadzili do remisu, a następnie poszli za ciosem i do 34. minuty zdobyli jeszcze dwie kolejne bramki, zapewniając sobie tym samym arcyważny komplet punktów.

PRO TEAM po raz pierwszy w tym sezonie znalazł swojego pogromcę, a okazali się nim Kozacy 69. Spotkanie zaczęło się obiecująco dla zespołu pracowników ligi PRO, który po 11. minutach miał już wynik 2:0. Jeszcze w pierwszej połowie Kozacy odrobili jednak wszystkie straty z nawiązką (4:2). PRO TEAM postanowił nie składać broni i złapał kontakt w drugiej odsłonie, ale Kozacy grali mądrze i raz za razem karcili obronę przeciwnika, budując sobie coraz większą przewagę. Ostatecznie udało im się aż dziesięciokrotnie znaleźć drogę do bramki PRO TEAM i w bardzo dobrym stylu zgarnąć komplet punktów.

Na zakończenie środowych zmagań na boisku numer dwa Logistic Solutions Group pokonało WRO-LOT. LSG w ciągu zaledwie ośmiu minut zbudowało sobie trzybramkową przewagę i ustawiło mecz pod swoje dyktando. WRO-LOT potrzebował chwili, żeby się pozbierać, ale konsekwentnie dążył do odrabiania strat, a kluczowy zryw nastąpił między 37. a 44. minutą, bo właśnie wtedy ekipa WRO-LOT strzeliła trzy gole i doprowadziła do wyrównania. Losy zwycięstwa ważyły się do samego końca, ale ostatnie słowo należało do LSG, które w 48. minucie dzięki trafieniu Łukasza Sławińskiego zapewniło sobie komplet punktów.