Przyjaciele z Boiska i Port Lotniczy wciąż perfekcyjni

Zakończyliśmy już trzeci tydzień wiosennych zmagań w rozgrywkach PRO! Powody do radości z pewnością mają Przyjaciele z Boiska i Port Lotniczy S.A., bo wciąż mogą się pochwalić perfekcyjnym bilansem.

Spotkanie ZW Automation z Schaeffler bardzo długo się rozkręcało. W pierwszej połowie nie padły żadne bramki i dopiero po zmianie stron ofensywną niemoc przełamał Schaeffler, który otworzył wynik meczu w 32. minucie. W dalszych fragmentach ZW wciąż nie potrafiło złamać obrony przeciwnika, a Schaeffler konsekwentnie szedł po swoje i w końcówce dorzucił jeszcze dwie bramki, ostatecznie wygrywając 3:0.

FC 78 Wrocław musiało poczekać do trzeciej kolejki, ale w końcu doczekało się zwycięstwa! Co prawda to LGW Football Club otworzył wynik meczu na boisku numer dwa, ale FC 78 zdobyło trzy bramki między 9. a 12. minutą i wypracowało sobie solidną zaliczkę (3:1). LGW zdołało jeszcze nawiązać kontakt, ale ekipa FC 78 ponownie uciekła na dwubramkowy dystans pod koniec pierwszej połowy, a w drugiej dorzuciła jeszcze dwa trafienia, pieczętując tym samym pierwszy komplet punktów w wiosennych rozgrywkach.

Przyjaciele z Boiska utrzymują znakomitą formę i dopisują do swojego konta trzecie zwycięstwo z rzędu! Już pierwsza połowa starcia z WRO-LOT była dla nich udana, bo udało się wypracować trzybramkową zaliczkę (3:0). Prawdziwe ofensywne fajerwerki zostały jednak odpalone po zmianie stron. Przyjaciele seryjnie zdobywali kolejne bramki, podczas gdy WRO-LOT było stać tylko na pojedyncze odpowiedzi, przez co to Przyjaciele wygrali ostatecznie 11:4.

Black Fox już w pierwszej minucie otworzyli wynik spotkania z CHILL GUYS, co pozwoliło im szybko ustawić mecz pod siebie i z biegiem czasu dorzucać kolejne trafienia. W pierwszej połowie udało się to jeszcze dwukrotnie, a po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie. Black Fox byli konsekwentni w ofensywie i skuteczni w defensywie, przez co CHILL GUYS nie mieli żadnych argumentów. Ostatecznie Lisy dorzuciły jeszcze cztery gole i wygrały aż 7:0!

Dolnośląska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa zgarnia już trzeci komplet punktów w sezonie! Początek tego meczu należał jednak do ekipy Kozacy 69, która szybko wyszła na dwubramkowe prowadzenie i zdołała je utrzymać do końca pierwszej połowy (3:1). Po zmianie stron na boisku numer dwa rządziła już jednak DOOIIB. Do 34. minuty udało się doprowadzić do wyrównania, a w ostatnim kwadransie obrona Kozaków aż pięciokrotnie dała się zaskoczyć i to Inżynierowie mogli się cieszyć z okazałego zwycięstwa.

ETPK może już puścić w niepamięć nieudany start sezonu, bo w końcu zdołało wygrać! Pierwsza połowa mecz należała jednak do AKS-u Bzowa, który po szybkiej wymianie ciosów na start zaczął przejmować kontrolę i w konsekwencji zszedł na przerwę prowadząc 4:1. Między 29. a 45. minutą na boisku istniało jednak już tylko ETPK, zdobywając w tym czasie pięć kolejnych bramek i mimo próby odpowiedzi ze strony rywala, który złapał jeszcze kontakt w 50. minucie, ETPK tuż przed końcem strzeliło jeszcze dwa gole i przypieczętowało zdobycie kompletu punktów.

Deichmann od początku starcia z PKS-em Wariaty narzucił swoje warunki gry i już w pierwszej połowie był na dwubramkowym prowadzeniu. PKS próbował nawiązać walkę w drugiej części, ale stać go było tylko na pojedyncze udane akcje, podczas gdy Deichmann seriami zdobywał kolejne gole. Ostatecznie ekipa Deichmann komfortowo dowiozła korzystny wynik do końca i po raz pierwszy w tym sezonie mogła się cieszyć ze zwycięstwa.

Flagman w wielkim stylu zrehabilitował się za porażkę z ubiegłego tygodnia i bez najmniejszego problemu rozprawił się z Chaos Wrocław. Worek z bramkami otworzył się już w pierwszej minucie, a wraz z upływem czasu przewaga tylko rosła. Do przerwy udało się strzelić cztery gole, a po zmianie stron Flagman kontynuował dzieło zniszczenia, jeszcze sześciokrotnie znajdując drogę do bramki rywala, podczas gdy Chaos było stać tylko na jedno honorowe trafienie.

Port Lotniczy Wrocław S.A. zaczął bardzo mocno, bo już w trzeciej minucie znalazł sposób na defensywę rywala. FC Legionaires grali jednak swoje i jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do wyrównania. Po zmianie stron do ataku ponownie ruszył Port Lotniczy, który do 41. minuty zdobył trzy kolejne bramki i wydawało się, że może być już spokojny o zwycięstwo (4:1). Legionnaires postanowili natomiast nie składać broni i ruszyli w szaloną pogoń w samej końcówce. Dwa kolejne trafienia pozwoliły złapać kontakt i przywróciły nadzieję na korzystny wynik, ale zabrakło czasu, by doprowadzić do wyrównania i to Port Lotniczy dopisał do swojego konta komplet punktów.

RunnersHood nie pozostawili złudzeń Piorunowi Zaodrze i bardzo pewnie wygrali ostatni mecz dnia na Kłokoczycach. Już po dwóch minutach było 2:0, ale na kolejne trafienia trzeba było poczekać do drugiej połowy. Wówczas RunnersHood ponownie ruszyli z ofensywą i w ciągu ostatnich dwudziestu minut jeszcze pięciokrotnie znaleźli sposób na defensywę przeciwnika, wygrywając ostatecznie aż 7:0!