• PRESTIŻOWY TURNIEJ SOCCA - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Cenne punkty Flagman, bezbłędne DOOIIB i RunnersHood

Flagman wygrał ważny mecz z WRO-LOT i wciąż dzielnie walczy o mistrzostwo pierwszej ligi, a DOOIIB i RunnersHood umacniają się na czele swoich klas rozgrywkowych po kolejnym pewnym zwycięstwie. Zapraszamy na podsumowanie wtorkowych zmagań na Lotniczej i Kłokoczyczach.

FC 78 Wrocław od samego początku spotkania zaatakowało Jaxan. Rywale ewidentnie nie byli na to przygotowani, bo FC 78 już w 6. minucie otworzyło wynik meczu, a do końca pierwszej połowy zbudowało trzybramkową zaliczkę (3:0). Po zmianie stron obraz gry nie uległ zbytnio zmianie, bo do 30. minuty jeszcze trzykrotnie udało się naleźć sposób na defensywę Jaxan, a gdy ten w końcu się obudził i zaczął zdobywać bramki, było już zdecydowanie za późno na odwrócenie losów meczu. Ostatecznie FC 78 Wrocław wygrało 7:2, a komplet punktów pozwolił uciec na bezpieczną odległość od strefy spadkowej.

W kwestii skandalicznego zachowania zawodnika FC Legionnaires PRO Liga wydała już stosowny komunikat, natomiast jeśli chodzi wyłącznie o boiskowe wydarzenia, od samego początku działo się bardzo wiele, a bramki padały dosłownie jak na zawołanie. Już w pierwszej połowie prowadzenie przechodziło z rąk do rąk i ostatecznie do przerwy mieliśmy remis 5:5. Po zmianie stron ZF Group prezentowało się lepiej i zbudowało nawet czerobramkową przewagę (9:5), ale Legionnaires zdołali odrobić wszystkie straty w samej końcówce i ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.

FC Outsiders dość niespodziewanie zgubili punkty w starciu z OIRP Seniors! Pierwsza część gry należała właśnie do Seniors, którzy zdobyli dwubramkową zaliczkę (2:0), natomiast po zmianie stron Outsiders wzięli się do roboty. W 27. minucie udało im się złapać kontakt i choć OIRP odpowiedziało trzecim golem w 29. minucie, to zawodnicy Outsiders odpowiedzieli trzema kolejnymi bramkami i wydawało się, że idą po kolejną wygraną. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do Seniors, którzy dzięki trafieniu w 48. minucie ustalili wynik meczu na 4:4.

Mocne Chłopy nie dały najmniejszych szans NDB i bardzo pewnie sięgnęły po pełną pulę. Worek z bramkami otworzył się w 13. minucie, a w kolejnych fragmentach Mocne Chłopy konsekwentnie powiększały przewagę, Ofensywa raz za razem zaskakiwała obronę NDB, a defensywa była na tyle szczelna, że nie pozwoliła przeciwnikom choćby na jedno trafienie. Ostatecznie Mocne Chłopy wygrały 7:0 i po raz trzeci z rzędu mogły świętować zwycięstwo.

Przez większość pierwszej połowy FC Velicante Wrocław radziło sobie całkiem nieźle w starciu z MPK Wrocław, ale w samej końcówce MPK wrzuciło wyższy bieg i zdołało odjechać na dosyć spory dystans (5:2). Po zmianie stron ekipa MPK kontrolowała już przebieg boiskowych wydarzeń. Nie tylko nie pozwoliła rywalom zbliżyć się w okolice remisu, ale nawet powiększyła jeszcze wcześniej wypracowaną przewagę, ostatecznie wygrywając 8:3. Velicante wciąż pozostaje bez żadnego zwycięstwa na koncie, a MPK po raz czwarty w tym sezonie dopisało do swojego konta komplet punktów.

Dolnośląska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa po raz kolejny pewnie zgarnia komplet punktów. Lider szóstej ligi tradycyjnie już grał solidnie w tyłach, a w ofensywie konsekwentnie budował swoją przewagę. W pierwszej połowie udało się uciec na trzybramkowy dystans, a po zmianie stron prowadzenie jeszcze urosło. Pączusie były po prostu bezradne i DOOIIB wygrało ostatecznie 5:0, umacniając się na czele tabeli szóstej ligi.

Pierwsza połowa starcia ControlTec z Sii nie obfitowała w wiele ofensywnych akcentów. Obie ekipy strzeliły po jednym golu i zeszły na przerwę z nadzieją, że w drugiej części uda się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bliżej osiągnięcia tego celu było Sii, które dwukrotnie wychodziło na prowadzenie, ale ControlTec ambitnie walczył i za każdym razem potrafił znaleźć sposób na doprowadzenie do wyrównania i ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.

ABM System całkowicie zdominował PKS Wariaty i odniósł bardzo okazałe zwycięstwo. Już od drugiej minuty ABM rozpoczął strzelecki koncert i bardzo szybko uciekł na pięciobramkowy dystans (5:0). W 11. minucie Wariaty również otworzyły swoje konto bramkowe, natomiast jak się potem okazało, był to jedyny akcent ofensywy z udziałem tej ekipy. ABM nadal miał pełną kontrolę nad meczem i zdołał strzelić jeszcze dziesięć kolejnych goli i w wielkim stylu wygrał czwarty mecz w wiosennych rozgrywkach.

FC Orzechowa już w pierwszej minucie otworzyła wynik meczu z ETPK i jak się potem okazało, była to zapowiedź tego, co miało się wydarzyć w dalszej części meczu na Kłokoczycach. Orzechowa skrupulatnie budowała przewagę i do przerwy udało się uciec na trzybramkowy dystans (4:1). Po zmianie stron sytuacja nie ulegała zmianie i choć ETPK próbowało się odgryzać, to Orzechowa miała wszystko pod kontrolą i seryjnie zdobywała kolejne bramki i zatrzymała się dopiero na dziesięciu trafieniach!

Klub Kokosa i Dominat Wrocław od pierwszych minut grały falami. Najpierw lepiej radził sobie Klub Kokosa, który wyszedł na dwubramkowe prowadzenie, ale Dominat szybko odrobił wszystkie straty z nawiązką (3:2). Na przełomie pierwszej i drugiej części gry Dominat uciekł na dwubramkowy dystans i choć Klub Kokosa ambitnie walczył, próbował doprowadzić do wyrównania i tuż przed końcem złapał kontakt, rywale nie dawali się dogonić, wytrzymali presję i w ostatniej minucie przypieczętowali swoje zwycięstwo.

RunnersHood słynie w tym sezonie ze znakomitej defensywy i zaprezentował swój największy atut również w starciu z Furią Dorada. Lider tabeli nie pozwalał Furii na wiele jeśli chodzi o ofensywę, a sam robił swoje i w pierwszej połowie zdołał wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Wynik 1:0 utrzymywał się przez kolejne niemal pół godziny, aż w samej końcówce RunnersHood ruszyli do ataku i dzięki dwóm kolejnym trafieniom przypieczętowali zwycięstwo i powiększyli swoją przewagę nad grupą pościgową do pięciu punktów.

Flagman zgodnie z przewidywaniami pokonał WRO-LOT, ale zwycięstwo wcale nie przyszło łatwo. Co prawda gdy już w 16. minucie Flagman zbudował sobie solidną przewagę (5:1), wydawało się, że nie będzie miał większych problemów, ale WRO-LOT postanowił powalczyć i do końca pierwszej połowy zmniejszył nieco dystans (6:4). Po zmianie stron Flagman odzyskał jednak kontrolę, ponownie uciekł na cztery bramki i mimo starań i ambitnej gry przeciwnika, skutecznie pilnował tej przewagi już do samego końca.