• PRESTIŻOWY TURNIEJ SOCCA - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Hit piątej ligi dla Łojowic, ważne zwycięstwo Faworit

Łojowice Jónajted pokonały Foreign Front w meczu na szczycie piątej ligi, a Faworit odniósł bardzo ważne zwycięstwo w starciu z Ceresit. Za nami osiem kolejnych spotkań na Lotniczej i ponownie działo się wiele! Przyjrzyjmy się bliżej każdemu z nich.

Sporting Mario Team już w pierwszej połowie praktycznie rozstrzygnął losy starcia z Henry Kruse Polska i wypracował sobie bardzo solidną zaliczkę (5:1). W drugiej odsłonie Henry Kruse Polska wzięło się w garść i spisywało się nieco lepiej i zdołało zmniejszyć straty o połowę (5:3), ale ostatnie minuty ponownie należały do Sportingu, który zdobył jeszcze trzy kolejne bramki, czym całkowicie rozwiał wszelkie wątpliwości co do tego, kto zasłużył na komplet punktów.

Hit piątej ligi dla Łojowice Jónajted! Obie drużyny podeszły do siebie ze sporym respektem, bo w pierwszej połowie nie zobaczyliśmy żadnych bramek. Po zmianie stron sytuacja zmieniła się jednak o 180 stopni. Łojowice błyskawicznie wyszły na dwubramkowe prowadzenie, ale w 32. minucie Foreign Front złapał kontakt. Ostatni nieco ponad kwadrans należał już za to w pełni do Łojowic, które dorzuciły jeszcze trzy trafienia i przypieczętowały tym samym bardzo ważny komplet punktów!

Jak się przełamywać, to w takim stylu jak UBS! Pierwsze zwycięstwo okazało się bardzo efektowne i już po pierwszej połowie sytuacja wyglądała optymistycznie, bo UBS schodził na przerwę prowadząc 4:1. Prawdziwa ofensywna nawałnica nastąpiła jednak po zmianie stron, gdy UBS przyspieszył jeszcze bardziej! To poskutkowało aż siedmioma kolejnymi trafieniami i ostatecznie zwycięstwem aż 11:1. Czy to będzie początek drogi w kierunku utrzymania dla UBS?

FC Żerniki dość niespodziewanie znalazły sposób na zneutralizowanie Portu Lotniczego Wrocław S.A. i zdołały wywalczyć remis! Co prawda to Port Lotniczy otworzył wynik meczu, ale w dalszych fragmentach pierwszej połowy Żerniki zaczęły przeważać i odrobiły wszystkie straty z nawiązką (3:1). Po zmianie stron przewaga była już po stronie Portu Lotniczego, który najpierw złapał kontakt i mimo kolejnego gola dla Żernik (4:2) nie załamał się i w końcu doprowadził do wyrównania, natomiast zabrakło mu czasu, by wywalczyć pełną pulę.

Już po dwóch minutach obie ekipy otworzyły swoje konto bramkowe, natomiast w pierwszej połowie tylko Lepas Wyznawcy strzelili jeszcze gola i schodzili na przerwę z minimalną przewagą (2:1). W drugiej odsłonie Sokół walczył ambitnie, dwukrotnie był w stanie odpowiedzieć rywalom i doprowadzić do wyrównania. Ostatnie słowo należało jednak do Wyznawców, którzy w 44. minucie znaleźli drogę do bramki Sokoła po raz czwarty i nie wypuścili już korzystnego wyniku do samego końca.

BFC wykorzystało szansę na zostanie samodzielnym liderem pierwszej ligi i pokonało Logistic Solutions Group. Wynik 7:2 może sugerować, że było to pewne zwycięstwo, ale do 36. minuty spotkanie na boisku numer dwa było całkiem wyrównane. Na kwadrans przed końcem BFC miało tylko jednobramkową przewagę (3:2), ale w ciągu ostatnich piętnastu minut znacznie przyspieszyło, co poskutkowało jeszcze czterema kolejnymi trafieniami i w konsekwencji całkiem okazałym zwycięstwem!

PRO TEAM stoczył zaciętą batalię z Trapeze, która ostatecznie zakończyła się zwycięstwem i pozwoliła zespołowy pracowników ligi awansować do grupy mistrzowskiej! W pierwszej połowie obie ekipy strzeliły po jednym golu, ale najciekawsze rzeczy działy się dopiero po przerwie. Najpierw ponownie doszło do szybkiej wymiany ciosów, ale następnie PRO TEAM strzelił dwa kolejne gole i na pięć minut przed końcem zyskał dwubramkową przewagę (4:2). Trapeze zdołało jeszcze strzelić gola kontaktowego, ale zabrakło czasu, by doprowadzić do wyrównania.

Faworit i Ceresit stoczyły bardzo zacięty bój, który ostatecznie skończył się zwycięstwem tych pierwszych. Faworit wyszedł w pierwszej połowie na dwubramkowe prowadzenie (2:0), ale Ceresit nie miał zamiaru się poddawać i po zmianie stron uparcie dążył do wyrównania. Najpierw dwukrotnie łapał kontakt, ale Faworit za każdym razem odpowiadał, aż w końcu Ceresit zaliczył dwa trafienia w 42. i 44. minucie, doprowadzając ostatecznie do remisu (4:4). Ostatnie słowo należało jednak do Faworit, który w 49. minucie strzelił swojego piątego gola i ostatecznie zapewnił sobie zwycięstwo.