Ekstraklasowe niespodzianki i udane debiuty

Za nami pierwszy dzień wiosennych zmagań na boiskach PRO, Najciekawiej było w Ekstraklasie, gdzie już w pierwszej kolejce punkty straciły Familia Greco i Alpine Stars! Tymczasem udane debiuty na boiskach PRO zaliczyły Dominat Wrocław i AKS Bzowa Wrocław.

GOJA Wrocław od początku spotkania przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Świetnie prezentowali się Kacper Kaczmarek i Maciej Olejnik, którzy stanowili o sile ofensywy swojego zespołu i to dzięki nim szybko udało się objąć prowadzenie 3:0. Przed przerwą 4ECO odzyskało nadzieję na dobry wynik, dzięki trafieniu Jacka Kowalskiego, który kapitalnie przymierzył zza pola karnego nie dając najmniejszych szans bramkarzowi rywala. Po zmianie stron 4ECO ruszyło do ataku, jednak w ich akcjach brakowało wykończenia. GOJA nastawiła się na kontry, które okazały się bardzo skuteczne. Z czasem 4ECO straciło zapał do dalszej walki i GOJA odniosła bardzo komfortowe zwycięstwo na inaugurację sezonu.

Mistrzowie czwartej ligi bardzo dobrze rozpoczęli sezon w wyższej klasie rozgrywkowej. Pierwsza połowa spotkania była wyrównana i zakończyła się remisem 2:2. W drugiej części spotkania osłabiony brakiem kilku zawodników Jaxan nie był już jednak w stanie nawiązać walki z MPK Wrocław, które do 35. minuty uzyskało już czterobramkowe prowadzenie, a w ostatnim kwadransie po prostu kontrolowało przebieg spotkania i dowiozło korzystny wynik do końca.

Przewidywania mówiące, że AKS Bzowa będzie wyróżniająca się ekipą na tle czwartej ligi (przynajmniej na ten moment) znalazły potwierdzenie na boisku. Ekipa Trapeze nie miała żadnych szans i już w pierwszej połowie sześciokrotnie dała się zaskoczyć. Po zmianie stron AKS jeszcze bardziej przyspieszył i dorzucił dziewięć kolejnych trafień, zapewniając sobie tym samym bardzo efektowną wygraną na start rozgrywek.

Dominat Wrocław zaliczył imponujący start w pierwszej lidze! Już w pierwszej połowie udało się wyjść na prowadzenie 5:0, a w drugiej dołożyć jeszcze dziesięć kolejnych bramek! Wszystko na co było stać Henry Kruse Polska, to jedynie honorowe trafienie. Dominat może być bardzo zadowolony z inauguracji, natomiast Henry Kruse ma wiele do poprawy przed drugim tygodniem rozgrywek.

W pierwszym tego dnia meczu Ekstraklasy na boisku numer jeden Wyznawcy zdołali pokonać ekipę Nie Umiemy a Kopiemy. Po pierwszej połowie Wyznawcy prowadzili 3:1, jednak po zmianie stron rywale wzięli się do roboty i dzięki zdobyciu trzech kolejnych bramek wyszli na prowadzenie! Wydawało się, że NUAK zmierza po komplet punktów, jednak w samej końcówce nastąpiło przebudzenie Wyznawców, którzy znaleźli sposób na obronę rywala w 49. i 50. minucie, tym samym zapewniając sobie zwycięstwo.

Pierwsza duża niespodznanka tego dnia miała miejsce w meczu Familii Greco z Wolves Wrocław. Familia jesienią zdobyła komplet 33 punktów, a wiosną już w pierwszej kolejce musiała zadowolić się remisem. Wolves prowadzili po 25. minutach 3:2, natomiast gdy w drugiej części zawodnicy Greco trzykrotnie trafiali do siatki, wydawało się, że pewnie zmierzają po swoje. Okazało się jednak, że Wolves nie mają zamiaru się poddawać i ostatecznie w ostatniej chwili doprowadzili do wyrównania!

DizBud zaliczył awans o dwie klasy rozgrykowe, jednak już pierwsza kolejka pokazała, że ta ekipa odnajdzie się w Ekstraklasie! Spotkanie z Trawową, czyli brązowym medalistą rundy jesiennej miało trzy fazy. Najpierw do 17. minuty DizBud objął trzybramkowe prowadzenie, a w ciągu kolejnych 18. minut Trawowa zdołała odrobić wszystkie straty i wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Końcówka ponownie należała jednak do DizBud, który w 48. minucie wyrównał, a w 49. minucie strzelił gola dającego komplet punktów w ekstraklasowym debiucie.

Prawdopodobnie największe zaskoczenie dnia. Sama porażka Alpine Stars z Future Stars PaliPali sama w sobie jest niespodzianką, ale jej rozmiar tylko wzmacnia efekt zaskoczenia! Już pierwsza połowa układała się po myśli beniaminka, który wyszedł na prowadzenie 4:0. Po zmianie stron swoje konto bramkowe otworzyło Alpine Stars, jednak Future Stars odpowiedziało bardzo zdecydowanie i zdobyło cztery kolejne bramki, całkowicie zabijając ten mecz! Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 9:2 dla beniaminka, który w niezwykle imponujący sposób pokonał srebrnego medalistę Ekstraklasy z jesieni.