Żerniki z kolejnym zwycięstwem, Jaxan z pierwszą porażką
FC Żerniki przedłużyły swoją serię zwycięstw, natomiast Jaxan po raz pierwszy musiał się pogodzić z porażką. Sprawdźmy, co działo się we wtorkowych spotkaniach na Lotniczej.

Boehringer Ingelheim zgodnie z oczekiwaniami poradził sobie z UBS. Już po pierwszym kwadransie Boehringer był na trzybramkowym prowadzeniu (3:0), co pozwoliło mu mieć resztę meczu pod pełną kontrolą. UBS próbował się odgryzać i zmniejszył nieco stratę zdobywając bramkę do szatni, a w drugiej połowie dzielnie walczył o odrobienie strat. Końcówka ponownie należała jednak do rywali, którzy powiększyli przewagę do czterech goli i przypieczętowali zwycięstwo.

Dzień na boisku numer dwa zaczęliśmy od niespodzianki, bo tak należy określić zwycięstwo Deichmann z Jaxan. Wszystko zaczęło się zgodnie z planem dla faworyta, który objął prowadzenie w 17. minucie, ale Deichmann nie odpuszczał i jeszcze przed przerwą doprowadził do wyrównania. Po zmianie stron Jaxan ponownie wyszedł na prowadzenie w 33. minucie i długo utrzymywał korzystny dla siebie wynik, jednak w samej końcówce Deichmann jeszcze raz rzucił się do ataku i najpierw doprowadził do wyrównania, a na minutę przed końcem zdobył bramkę, która przypieczętowała zwycięstwo.

FC Żerniki nie tracą formy i dopisują do swojego konta kolejne zwycięstwo! Losy meczu z NDB były praktycznie rozstrzygnięte już po pierwszym kwadransie, po którym Żerniki prowadziły 6:0. W kolejnych fragmentach meczu przewaga tylko rosła i mimo że NDB od czasu do czasu potrafiło zaskoczyć defensywę rywala, to Żerniki wciąż dominowały i ostatecznie wygrały z przewagą aż jedenastu bramek.

ETPK Team Maślice wygrywa walkowerem.

Droga Ceresit po zwycięstwo ponownie nie była usłana różami. Ostatecznie udało się jednak zrealizować najważniejszy cel i zgarnąć komplet punktów w starciu z FC 78 Wrocław. Jako pierwsze do ataku ruszyło FC 78, które po 9. minutach prowadziło 2:1. Dalsza część pierwszej połowy ułożyła się już całkowicie po myśli Ceresit, które zdobyło cztery kolejne bramki i praktycznie rozstrzygnęło losy tego meczu. Po zmianie stron rywale próbowali odrabiać straty, ale tylko raz znaleźli drogę do bramki i to Ceresit mógł się cieszyć z czwartej wygranej w jesiennych rozgrywkach.

Pierwsza połowa meczu była dosyć spokojna, ale zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia miał ControlTec, który schodził na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem (2:0). Słoneczne Krzyki rozpoczęły strzelanie tuż po zmianie stron, ale ControlTec dobrze zareagował i w 30. minucie znowu uciekł na dystans dwóch bramek. Kluczowy dla losów tego meczu był okres między 31. a 39. minutą. Słoneczne Krzyki odrobiły wtedy wszystkie straty z nawiązką, strzelając cztery kolejne gole (5:3). ControlTec próbował odzyskać prowadzenie i dzielnie walczył, ale Krzyki zdołały dowieźć korzystny wynik do samego końca.