Dzień przełamań
Środę należy określić mianem dnia przełamań. Po nieudanych pierwszych tygodniach komplet punktów w końcu wylądował na koncie między innymi LGW Football Club i Warriors.

Henry Kruse Polska zgarnia pierwszy komplet punktów w sezonie! Kluczem do zwycięstwa okazała się końcówka pierwszej połowy, w której Dawid Zapaśnik skompletował hat-tricka i dał swojej drużynie solidną zaliczkę. Po zmianie stron Henry Kruse Polska dorzuciło jeszcze czwarte trafienie, a CleverFrame Galacticos zdobili jedynie honorową bramkę w ostatniej minucie spotkania.

W pierwszej połowie obie ekipy zdobyły po jednej bramce, natomiast po zmianie stron ETPK Team Maślice II mimo gry w osłabieniu wyszły na prowadzenie w 36. minucie, a Schaeffler doprowadził do wyrównania w 42. minucie. Wynik wisiał na włosku niemal do samego końca, a trzy punkty ETPK zapewnił ostatecznie Rafał Kluska, który w 48. minucie ustalił wynik meczu na 3:2.

FC Orzechowa po raz kolejny pokazuje, dlaczego jest dominującą siłą w piątej lidze. W meczu z Trapeze ponownie cały zespół miał udział w zwycięstwie i jego imponujących rozmiarach. Strzelanie rozpoczęło się w drugiej minucie i ofensywa Orzechowej nie zatrzymywała się aż do samego końca. Ostatecznie bramkarz Trapeze aż szesnastokrotnie musiał wyjmować piłkę z siatki, a Orzechowa już po raz piąty w sezonie zgarnęła komplet punktów.

FC Velicante Wrocław nabiera rozpędu i tym razem bardzo pewnie pokonało Logistic Solutions Group. Mateusz Jasiczek otworzył wynik meczu w 5. minucie, ale wszystko co najważniejsze, wydarzyło się na przełomie pierwszej i drugiej połowy. Velicante zdobyło wtedy cztery kolejne bramki i zbudowało bezpieczną przewagę, którą ze spokojem dowiozło do ostatniego gwizdka, a LSG zapisało na swoim koncie tylko jedno honorowe trafienie, w momencie gdy losy spotkania były już rozstrzygnięte.

Crulevscsa Wrocław kapitalnie rozpoczęła spotkanie z Portem Lotniczym Wrocław S.A. i już po pierwszym kwadransie prowadziła 4:0. Po zmianie stron Łukasz Łazorczyk szybko zdobył dwie bramki i zniwelował część strat, jednak również Crulevsca odpowiedziała dwoma trafieniami i w 33. minucie ponownie była na czterobramkowym prowadzeniu! Port Lotniczy nie miał jednak zamiaru składać broni i do 44. minuty odrobił wszystkie straty, a w samej końcówce Andrii Rats i Igor Peniuk zdobyli bramki, które rzutem na taśmę zagwarantowały lotniczej ekipie komplet punktów.

Czarna seria LGW Football Club wreszcie dobiegła końca! Zespół, który przegrał wszystkie dotychczasowe spotkania, tym razem znalazł sposób na BFC. W pierwszych minutach nastąpiła szybka wymiana ciosów i obie ekipy strzeliły po jednym golu. Na początku drugiej części meczu BFC objęło prowadzenie i utrzymywało je przez kolejny kwadrans. Wydawało się, że LGW znów będzie musiało pogodzić się z porażką, jednak w 41. minucie doprowadziło do wyrównania, a w 46. i 47. minucie Marcin Napierała i Mateusz Niedziałkowski zdobyli bramki, które zagwarantowały ich zespołowi pierwszy komplet punktów w jesiennych rozgrywkach.

Elbro nadal porusza się po trzecioligowej rzeczywistości pewnym krokiem i tym razem zaliczyło okazałe zwycięstwo z Piango. Lider trzeciej ligi szybko wyszedł na dwubramkowe prowadzenie, ale rywale równie szybko doprowadzili do wyrównania. Remis utrzymywał się do końcówki pierwszej połowy, ale tuż przed przerwą Elbro ruszyło z ofensywną nawałnicą, która trwała już do samego końca meczu i przyniosła aż jedenaście kolejnych trafień.

Piąta kolejka okazała się przełomowa dla Warriors, którzy wreszcie wygrali pierwszy mecz w jesiennych rozgrywkach. W spotkaniu z Dominatem Wrocław długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Dopiero w 29. minucie Adam Strojec dał prowadzenie Dominatowi i wydawało się, że Warriors po raz kolejny będą musieli obejść się smakiem. Wojownicy zostawili jednak siły na końcówkę, bo najpierw w 48. minucie Damian Malicha doprowadził do wyrównania, a tuż przed ostatnim gwizdkiem Kacper Kowalczyk strzelił gola, który zagwarantował jego drużynie upragnione trzy punkty.

Kruk S.A. kontynuuje imponującą serię! Starcie z Lepas Wyznawcy nie było jednak tak łatwe, jak może wskazywać na to wynik. Jeszcze w końcówce pierwszej połowy Wyznawcy prowadzili 3:1, natomiast Kruk strzelił gola do szatni, a po zmianie stron pokazał już zupełnie inne oblicze i całkowicie zdominował rywala. Aż ośmiokrotnie udało się znaleźć sposób na defensywę Wyznawców, a błyszczał przede wszystkim Grzegorz Korecki, który aż pięć razy wpisywał się na listę strzelców, a Kruk piąty raz w tym sezonie zapisał na swoim koncie zwycięstwo.

Wulkan poszedł za ciosem i po raz kolejny zgarnął pełną pulę! Mecz rozpoczął się lepiej dla Szalone. B, które już w czwartej minucie objęło prowadzenie, ale tuż przed przerwą Wulkan doprowadził do wyrównania. O zwycięstwie Wulkanu zdecydował ostatni kwadrans. Paweł Stolarek dał prowadzenie swojej drużynie w 35. minucie meczu, a potem na listę strzelców wpisali się jeszcze Damian Karczewski, Vadym Derii i Sergiu Zbarcot, pieczętując tym samym trzecią wygraną z rzędu Wulkanu.