Wiatr zmian w czołówce drugiej ligi

Przyjaciele z Boiska i Port Lotniczy Wrocław S.A. wygrali swoje mecze, dzięki czemu wykorzystali potknięcie MPK Wrocław i zrównali się punktami z ekipą, która była liderem drugiej ligi niemal od początku sezonu. Przyjrzyjmy się bliżej wszystkim sześciu spotkaniom, które kończyły siódmy tydzień jesiennych rozgrywek.

Przyjaciele z Boiska stali przed trudnym testem, ale poradzili sobie z Noname Team i zgarnęli ważny komplet punktów. Jako pierwsi do siatki trafili Przyjaciele, ale rywale doprowadzili do wyrównania w 14. minucie. Jeszcze w pierwszej połowie Przyjaciele ponownie zdołali jednak wyjść na prowadzenie. Po zmianie stron udało się dorzucić dwa kolejne gole, ale Noname Team się nie poddawał i znacznie zmniejszył stratę. Końcówka ponownie należała jednak do Przyjaciół z Boiska, którzy zdobyli jeszcze dwie bramki i ustalili wynik meczu na 7:3.

ZF Group zaczął bardzo solidnie i wyszedł na prowadzenie w 9. minucie. Znakomita końcówka pierwszej połowy w wykonaniu Pioruna Zaodrze sprawiła jednak, że to ta ekipa schodziła na przerwę z dwiema bramkami zapasu (3:1). W drugiej odsłonie warunki dyktował już jednak ZF Group. Do 35. minuty udało się doprowadzić do wyrównania, a decydujący cios padł w ostatniej minucie meczu, gdy bramka Adriana Płocha zapewniła ZF trzy punkty.

Jeśli Port Lotniczy Wrocław S.A. chciał zrównać się punktami z MPK Wrocław, musiał pokonać CleverFrame Galacticos i udało mu się dopiąć swego! W pierwszej połowie udało się objąć trzybramkowe prowadzenie (3:0), a tuż po zmianie stron dorzucić dwa kolejne trafienia. Galacticos próbowali zebrać się do walki i między 35. a 37 minutą dwukrotnie znaleźli sposób na defensywę rywala. Ostatnie słowo w tym meczu ponownie należało jednak do Portu Lotniczego, który w końcówce spotkania dorzucił jeszcze trzy kolejne bramki i rozwiał wszelkie wątpliwości co do tego, kto zasługuje na zwycięstwo.

Przełomowe spotkanie dla UBS, które po raz pierwszy w tym sezonie mogło się cieszyć z kompletu punktów! W starciu z Nic Się Nie Stało nic nie przyszło jednak łatwo. Rywale objęli prowadzenie w piątej minucie, ale trafienia w 13. i 14 minucie dały UBS prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Nic Się Nie Stało doprowadziło natomiast do wyrównania i po pierwszej połowie mieliśmy remis. Po zmianie stron UBS zdobył dwie kolejne bramki i choć przeciwnicy złapali kontakt w 45. minucie, to nie zdołali już doprowadzić do wyrównania.

FC Orzechowa bardzo pewnie wygrała zaległe spotkanie z RK ESSA i umocniła się na pozycji lidera piątej ligi. Sześć goli w pierwszej połowie całkowicie ustawiło ten mecz pod dyktando Orzechowej, choć gdy RK ESSA jako pierwsza zdobyła bramkę po przerwie, wydawało się, że chociaż spróbuje powalczyć. Lider tabeli miał jednak inne plany i zamiast wyrównanej walki, zobaczyliśmy osiem kolejnych trafień zawodników Orzechowej, które przypieczętowały kolejne efektowne zwycięstwo tej ekipy.

PRO TEAM z drugim zwycięstwem w sezonie! Tym razem ekipa organizatora okazała się lepsza od Trapeze. Po dziesięciu minutach PRO TEAM prowadził 2:0, ale Trapeze szybko się pozbierało i w 18. minucie doprowadziło do wyrównania. Jeszcze przed przerwą zespół organizatora wrócił na prowadzenie i utrzymywał jednobramkową przewagę niemal do samego końca. Dopiero w ciągu trzech ostatnich minut udało się jednak przypieczętować to zwycięstwo dzięki trafieniom Mateusza Gudry i Damiana Grabowskiego, który ustalając wynik meczu na 5:2 skompletował tym samym hat-tricka.