WRO-LOT w gazie, Orzechowa u progu sukcesu

WRO-LOT nabiera coraz większego rozpędu i po kolejnym zwycięstwie na dobre włączył się w walkę o podium drugiej ligi. Tymczasem FC Orzechowa znowu zrobiła swoje i jest już naprawdę blisko mistrzostwa w piątej lidze. Sprawdźmy, co działo się we wszystkich ośmiu wtorkowych spotkaniach.

AKS Bzowa Wrocław zaczął zgodnie z planem i objął prowadzenie w 11. minucie spotkania. ZF Group nie miał jednak zamiaru się poddawać i jeszcze w pierwszej połowie doprowadził do wyrównania, a tuż przed przerwą zdobył bramkę na 2:1. Po zmianie stron obie ekipy długo nie potrafiły znaleźć sposobu na obronę rywala, aż w końcu w samej końcówce ZF Group zdołało dorzucić jeszcze dwa kolejne trafienia i zapewnić sobie tym samym komplet punktów

FC KR4KEN nie miał łatwej przeprawy w starciu z OIRP Seniors, ale zrobił swoje i zgarnął kolejne zwycięstwo. W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka dla KR4KEN, natomiast wszystko co najciekawsze, działo się po przerwie. Najpierw KR4KEN uciekł na trzybramkową przewagę (3:0), jednak OIRP nie odpuszczało i błyskawicznie doprowadziło do wyrównania. Wynik wisiał na włosku do 45. minuty, jednak KR4KEN przyspieszył w końcówce i dzięki trzem kolejnym trafieniom przypieczętował zwycięstwo.

Słoneczne Krzyki zgodnie z oczekiwaniami rozprawiły się z Magikami z Rio. Już po ośmiu minutach Krzyki całkowicie ustawiły spotkanie pod siebie i objęły aż pięciobramkowe prowadzenie (5:0). W kolejnych minutach ofensywa nieco wyhamowała i choć Krzyki wciąż powiększały przewagę, to robiły to już w nieco spokojniejszym tempie. Magicy dopiero w końcówce zerwali się do walki, jednak było już zdecydowanie zbyt późno, by odwrócić wynik.

WRO-LOT po znakomitym meczu w poprzednim tygodniu poszedł za ciosem i pokonał Noname Team. Do przerwy był remis 2:2. W drugiej odsłonie WRO-LOT przyspieszył i krok po kroku zaczął budować swoją przewagę. Noname Team starał się nawiązać walkę, ale było go stać tylko na pojedyncze odpowiedzi, podczas gdy rywale seryjnie zdobywali bramki i ostatecznie dosyć pewnie zgarnęli komplet punktów, wygrywając 8:4.

FC Orzechowa odniosła kolejne pewne zwycięstwo i jest już dosłownie o krok od mistrzostwa piątej ligi. Lider tabeli już w pierwszej minucie otworzył swoje konto bramkowe, ale RK ESSA ambitnie walczyła i w 16. minucie doprowadziła do wyrównania. Od tego momentu na boisku istniała już tylko Orzechowa, która raz za razem zaskakiwała defensywę przeciwnika i ostatecznie zakończyła starcie na boisku numer dwa z aż dziesięcioma bramkami na koncie i kolejnym kompletem punktów.

Piango pokonało NDB i zdobyło kluczowe trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie w trzeciej lidze. Już w pierwszej połowie Piango przejęło całkowitą kontrolę nad spotkaniem i objęło aż pięciobramkowe prowadzenie (5:0). Po zmianie stron NDB nieco się ożywiło i kilkukrotnie zdołało zaskoczyć defensywę rywala, jednak Piango wciąż miało wszystko pod kontrolą i ze spokojem dowiozło korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego.

BFC musiało zdobyć komplet punktów, jeśli dalej chciało mieć wszystko w swoich rękach w walce o podium i sprostało temu zadaniu. W pierwszej połowie Klub Kokosa dotrzymywał kroku faworyzowanemu rywalowi i schodził na przerwę ze stratą tylko dwóch goli (3:5). W drugiej odsłonie na boisku dzieliło i rządziło już tylko BFC, które uszczelniło swoją defensywę i wciąż skutecznie atakowało. To wszystko złożyło się na pięć kolejnych trafień między 31. a 50. minutą i komfortowe zwycięstwo.

ETPK Team Maślice już w pierwszym kwadransie zbudował znaczną przewagę nad FC 78 Wrocław i uciekł na czterobramkowy dystans (4:0). FC 78 Wrocław otrząsnęło się po trudnym początku i wróciło do gry, konsekwentnie próbując zmniejszać straty. ETPK z zimną krwią utrzymywało jednak dystans i mimo ambitnej gry rywala, nie pozwoliło się dogonić, zganiając ostatecznie komplet punktów i dając sobie tym samym szansę na walkę o podium w końcówce sezonu.