Alpine sięgnęło gwiazd!

Alpine Stars wygrało z Faworit i zapewniło sobie tym samym mistrzostwo Ekstraklasy PRO! Tymczasem FC Trawowa jest już tylko o krok od srebrnego medalu, a kandydatów do zajęcia miejsca na najniższym stopniu podium na tydzień przed końcem jesiennych rozgrywek jest całe mnóstwo! Zapraszamy na podsumowanie 12. kolejki ekstraklasowych zmagań.

Nie mający już szans na pozostanie w Ekstraklasie PRO Chaos Wrocław niespodziewanie pokonał zespół GOJA Wrocław! Już po ośmiu minutach Chaos prowadził 3:0, a gdy GOJA otworzyła swoje konto bramkowe w 15. minucie i wydawało się, że zacznie odrabiać straty, do końca pierwszej połowy Chaos dorzucił jeszcze trzy kolejne gole! Po zmianie stron ofensywa nieco wyhamowała i choć GOJA mozolnie odrabiała straty, różnica jaką trzeba było zniwelować okazała się zbyt duża i to Chaos mógł się cieszyć z kompletu punktów.

Rozpędzony DizBud odnosi kolejne zwycięstwo i wskakuje na ekstraklasowe podium! Początek starcia z Szajką Wrocław był całkiem wyrównany, ale od 10. minuty DizBud przejął całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Do przerwy udało się wypracować trzybramkową przewagę (4:1), ale po zmianie stron przynajmniej na chwilę do głosu doszła Szajka, która w 34. minucie nawiązała kontakt (4:3). Ostatni kwadrans należał już jednak do DizBud, który ruszył z prawdziwą ofensywną nawałnicą i zdobył aż siedem kolejnych bramek, co oczywiście zapewniło mu okazałe zwycięstwo.

Familia Greco pewnie pokonała Future Stars PaliPali i na kolejkę przed końcem wciąż liczy się w walce o ekstraklasowe podium. Na pierwszą bramkę w tym spotkaniu musieliśmy poczekać aż do 16. minuty i niespodziewanie to Future Stars jako pierwsze znalazło sposób na defensywę przeciwnika. Greco szybko doprowadziło jednak do wyrównania, a do przerwy było już na dwubramkowym prowadzeniu (3:1). W drugiej części Familia przyspieszyła i do 37. minuty uciekła już na bezpieczny dystans (7:1), a w końcówce po prostu utrzymała wypracowaną wcześniej przewagę i przypieczętowała zdobycie ważnego kompletu punktów.

PD WildBoars pokonują Soccer Punch, przez co sytuacja w ścisłej czołówce ekip walczących o podium jest jeszcze bardziej zagmatwana! W pierwszej połowie to Soccer Punch uciekał i był już nawet na dwubramkowym prowadzeniu, jednak tuż przed przerwą Dziki doprowadziły do wyrównania (3:3). Druga połowa była natomiast prawdziwą wymianą ciosów. WildBoars kilkukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale Soccer Punch za każdym razem był w stanie wyrównać. Ostatecznie decydujący cios został zadany w 49. minucie, a wyprowadził go Jakub Zawadzki, który strzelił gola na 7:6 i zapewnił tym samym komplet punktów Dzikom.

FC Trawowa bardzo pewnie pokonała Wolves Wrocław i umocniła się tym samym na drugim miejscu w Ekstraklasie. Od początku spotkania to mistrzowie wiosny dyktowali warunki i już w pierwszej połowie zbudowali sobie solidną zaliczkę (4:0). W drugiej odsłonie przynajmniej na początku Wolves postanowili powalczyć, natomiast w trakcie ostatnich piętnastu minut Trawowa ponownie przejęła inicjatywę, uszczelniła defensywę i zdobyła sześć kolejnych bramek, czym przypieczętowała dziewiąte zwycięstwo w sezonie.

Zwycięstwo Alpine Stars z Faworit rodziło się w bólach, ale co najważniejsze dla Alpine zapewniło tej ekipie mistrzostwo Ekstraklasy PRO na kolejkę przed końcem! Pierwsze dziesięć minut to prawdziwy ofensywny koncert z obu stron, który przyniósł obu ekipom po trzy trafienia (3:3). Do końca pierwszej połowy było już nieco spokojnej jeśli chodzi o zdobycze bramkowe, ale lider tabeli dorzucił jeszcze dwa gole i schodził na przerwę prowadząc 5:3. Po zmianie stron Faworit nie odpuszczał i w 39. minucie ponownie mieliśmy remis (6:6), natomiast zacięta końcówka ułożyła się po myśli Alpine Stars, które ostatecznie wygrało 9:7 i mogło świętować upragniony mistrzowski tytuł!