Bizony ze srebrem, ELITE PRIME na najniższym stopniu podium! | PRO Futsal League

Za nami ostatnia kolejka PRO Futsal League! Red Bisons Wrocław rzutem na taśmę zapewnili sobie wicemistrzostwo, a ELITE PRIME nie dało rady pokonać Flagman i zakończyło tegoroczne zmagania na trzeciej pozycji.

Red Bisons Wrocław musieli wygrać, żeby mieć szansę na wicemistrzostwo i wywiązali się z tego zadania! Już w trzeciej minucie udało się otworzyć wynik meczu, ale w kolejnych fragmentach pierwszej połowy obie ekipy miały problem ze znalezieniem sposobu na defensywę rywala. Tuż przed przerwą Bisons i Balony wreszcie dorzuciły po jednym trafieniu, ale po zmianie stron to Bizony przejęły inicjatywę i dzięki dwóm kolejnym trafieniom zbudowały sobie trzybramkową przewagę. W ciągu ostatniego kwadransa Balony próbowały odrobić straty, ale rywale poradzili sobie z presją i dowieźli korzystny wynik do końca. Jak się potem okazało zwycięstwo zapewniło Red Bisons Wrocław wicemistrzostwo PRO Futsal League!

airSlate i BFC stoczyły zacięty pojedynek, który ostatecznie zakończył się zwycięstwem tych pierwszych. Oleksandr Kozhorma dał prowadzenie airSlate w piątej minucie, ale kilka chwil później Nikita Mikitiuk doprowadził do wyrównania. BFC nie mogło się jednak długo cieszyć z remisu, bo airSlate odpowiedziało dwoma kolejnymi trafieniami i ponownie miało wszystko w swoich rękach. Wydawało się, że BFC będzie jeszcze w stanie powalczyć, bo tuż przed przerwą zdobyło bramkę do szatni, ale w drugiej odsłonie obie defensywy były nie do przejścia i nie zobaczyliśmy już kolejnych goli w tym spotkaniu.

FC International UWr obiecująco rozpoczęło spotkanie z LGW Football Club, bo już w trzeciej minucie otworzyło wynik meczu. Odpowiedź LGW była jednak zdecydowana, bo błyskawicznie udało się doprowadzić do wyrównania, a następnie dorzucić jeszcze trzy kolejne trafienia. FC International nie złożyło broni i tuż przed przerwą strzeliło swojego drugiego gola, a tuż po zmianie stron złapało kontakt (4:3). LGW nie dało się jednak złapać, a w końcowych fragmentach jeszcze trzykrotnie znalazło sposób na defensywę przeciwnika, zapewniając sobie tym samym komplet punktów.

Chaos Wrocław zgodnie z oczekiwaniami bez większych problemów poradził sobie ze Sporting Mario Team. Faworyt tego spotkania szybko wyszedł na dwubramkowe prowadzenie, ale Sporting nie miał zamiaru się poddawać i w 12. minucie zdobył bramkę kontaktową, a wynik 2:1 utrzymywał się niemal do samej końcówki tego starcia. Dopiero od 33. minuty Chaos wrzucił wyższy bieg i w ciągu siedmiu ostatnich minut strzelił cztery gole, czym przypieczętował trzecie zwycięstwo w sezonie.

Flagman już przed ostatnią kolejką był pewny mistrzostwa, ale nie zwrócił na to uwagi i poszedł po pełną pulę również w starciu z ELITE PRIME. Mistrzowie otworzyli wynik w dziesiątej minucie, a w kolejnych fragmentach konsekwentnie budowali przewagę. Do przerwy było już 2:0, a do 30. minuty prowadzenie urosło już do naprawdę sporych rozmiarów i losy meczu były praktycznie rozstrzygnięte (5:0). W końcowych fragmentach ELITE PRIME wzięło się do roboty, jednak było już zdecydowanie za późno na odrobienie strat i to Flagman mógł się cieszyć z dziewiątej wygranej w sezonie, a ze względu na porażkę, ELITE PRIME musiało się zadowolić miejscem na najniższym stopniu podium.