Wielkie PRO podsumowanie | PRO Winter Edition 2026

Zima na boiskach PRO okazała się bardzo gorąca ze względu na dawkę emocji, jaką dostaliśmy w Ekstraklasie i pierwszej lidze. Pora podsumować wydarzenia z ostatnich miesięcy!

Mistrzowski wyścig od startu do mety!

Rywalizacja o mistrzostwo Ekstraklasy toczyła się między dwoma zespołami. DizBud i Ceresit od samego początku narzuciły sobie bardzo wysokie tempo. Pierwsze bezpośrednie starcie miało miejsce już w drugiej kolejce i wtedy lepszy okazał się DizBud (5:4), ale dosłownie tydzień później przydarzyła się tej ekipie nieoczekiwana wpadka w postaci walkowera z ETPK Team Maślice, co nieco skomplikowało sytuację w walce o złoto. Ceresit dostał tym samym drugie życie i postanowił to wykorzystać, wygrywając cztery kolejne mecze. Kiedy ponownie doszło do starcia na szczycie Ekstraklasy, znowu byliśmy świadkami bardzo zaciętego i emocjonującego widowiska, ale tym razem nie wyłoniliśmy zwycięzcy, bo zespoły podzieliły się punktami po remisie 5:5.

Sytuacja przed ostatnią częścią sezonu była jasna. DizBud i Ceresit miały tyle samo punktów, jednak bilans meczów bezpośrednich przemawiał na korzyść tych pierwszych. Ostatecznie jedni i drudzy byli perfekcyjni do samego końca sezonu, co poskutkowało mistrzostwem dla DizBud i wicemistrzostwem dla Ceresit. Obu ekipom należą się jednak wielkie brawa za to, jak zaprezentowały się w zimowych rozgrywkach, bo zdobycie 25 na 30 możliwych punktów to wynik naprawdę godny uznania.

Brąz dla LSG, Kruk tuż za podium

Daleko za plecami czołowej dwójki toczyła się rywalizacja o miejsce na najniższym stopniu podium. Brały w niej udziały ekipy Logistic Solutions Group i Kruk S.A. LSG zdobyło w pierwszej części sezonu dziewięć punktów i wydawało się, że jest na najlepszej drodze, by komfortowo zapewnić sobie trzecie miejsce. W rundzie rewanżowej dyspozycja tej drużyny była już jednak nieco gorsza. Najpierw wymęczone zwycięstwo z ETPK Team Maślice, a następnie porażki z Kruk S.A. i Ceresit sprawiły, że podium stanęło pod sporym znakiem zapytania. W kluczowym momencie Logistic Solutions pokonało jednak WRO-LOT, a bezpośredni rywal w walce o brąz stracił dystans. Co ciekawe LSG miało najlepszą ofensywę w Ekstraklasie, bo strzeliło aż 107 goli, jednak nieszczelna defensywa nie pozwoliła na nawiązanie walki z czołową dwójką.

Kruk S.A. zaczął sezon dosyć przeciętnie, bo po pierwszej rundzie miał na koncie tylko dwa zwycięstwa. Wydawało się jednak, że w rundzie rewanżowej nabiera rozpędu, bo wygrał choćby kluczowe starcia z WRO-LOT i Logistic Solutions Group. Kiedy perspektywa podium w końcówce sezonu stała się już całkiem realna, Kruk napotkał na przeszkodę nie do przejścia w postaci DizBud, a w ostatniej kolejce niespodziewanie zgubił punkty z ETPK Team Maślice, przez co ostatecznie zakończył sezon na czwartym miejscu.

WRO-LOT i ETPK w cieniu czołówki

Pozostałe ekipy były tłem dla reszty ekstraklasowej stawki. WRO-LOT swoje jedyne zwycięstwa zaliczył w starciach z ETPK Team Maślice i zakończył się na piątym miejscu. Tymczasem ETPK najpierw dostało prezent od losu w postaci walkowera z DizBud, a następnie dopiero w ostatniej kolejce odniósł swoje pierwsze wywalczone na boisku zwycięstwo.

Jeśli chodzi o indywidualne wyróżnienia to tytuł króla strzelców powędrował w ręce Jana Smotera (Logistic Solutions Group), który zdobył aż 36 bramek. Najwięcej asyst uzbierał Jakub Rejmer (Ceresit) i to on okazał się również najlepszy w klasyfikacji kanadyjskiej, a do tego aż siedmiokrotnie był wybierany MVP spotkania.

Końcowa tabela Ekstraklasy

Fuga królem pierwszej ligi!

Pierwsza liga w zimowej edycji PRO była arcyciekawa! Po pasjonującej walce mistrzostwo powędrowało do Fuga Team, który nie przegrał żadnego z dziesięciu spotkań i tylko raz stracił punkty, zdobywając 28 z 30 możliwych punktów. Fuga zaczęła sezon od trzech zwycięstw, ale w czwartej kolejce zremisowała z Klubem Kokosa. Szybko udało się jednak wrócić na zwycięską ścieżkę, a w szóstej kolejce udało się również wygrać jak się potem okazało kluczowe spotkanie z ABM System. Fuga miała jeszcze niemałe problemy przeciwko FC Outsiders, jednak w tym przypadku również znalazła sposób na zdobycie kompletu punktów, a trzy pozostałe mecze zakończyły się już pewnym zwycięstwami tej ekipy. Fuga miała najlepszą ofensywę w lidze (117 bramek) oraz najlepszą defensywę (36 straconych bramek), co tylko pokazuje, że mistrzowski tytuł jest w pełni zasłużony.

Bitwa o medale do samego końca!

Głównym rywalem dla Fugi na przestrzeni sezonu był ABM System, który również zaliczył znakomity występ w zimowych rozgrywkach. Nie wygrywał może aż tak efektownie jak Fuga, ale sumiennie kolekcjonował kolejne punkty i z tygodnia na tydzień umacniał się w czele stawki. Dopiero bezpośrednie starcie z Fugą przyniosło pierwszą porażkę, natomiast ABM nie miał zamiaru się załamywać i natychmiast wrócił do regularnego wygrywania. W ostatniej kolejce, gdy było już jasne, że mistrzostwo jest poza zasięgiem, ABM przegrał drugi mecz w sezonie (6:8 z Klimek PRO), ale mimo lekkiego zawodu na koniec, wicemistrzostwo w tak mocnej stawce z pewnością może cieszyć.

Walka o najniższy stopień podium była równie interesująca, co batalia o mistrzostwo! Głównie dlatego, że mieliśmy trzech kandydatów, z których każdy mógł śmiało aspirować do brązowego medalu. Medal ten trafił ostatecznie do rąk Klimek PRO, który już w pierwszej kolejce przegrał z Fuga Team, ale następnie zaliczył serię sześciu aż zwycięstw z rzędu! Końcówka sezonu była dla tej drużyny bardzo wymagająca. Najpierw remis z Klubem Kokosa, potem minimalna porażka z Radą Biznesu i dopiero w ostatniej kolejce, będący pod ogromną presją Klimek pokonał ABM System i zapewnił sobie trzecie miejsce na koniec PRO Winter Edition.

Zaledwie punkt za podium znalazł się Klub Kokosa. Początek sezonu był dla tej drużyny trudny, bo po czterech tygodniach miała na koncie zaledwie dwa punkty. Wraz z upływem czasu Klub Kokosa łapał wiatr w żagle i zaczął regularnie wygrywać, dzięki czemu konsekwentnie piął się w górę tabeli. Do końca zimowych rozgrywek zaliczył już tylko jedno potknięcie (sześć wygranych, jeden remis), ale ostatecznie to słaby start przesądził o tym, że trochę zabrakło, by zdobyć medal.

Nieco w cieniu czołówki był Jaxan, który co prawda wygrywał wszystkie spotkania z niżej notowanymi rywalami, ale w starciach z najlepszą czwórką za każdym razem musiał obejść się smakiem. Często brakowało naprawdę niewiele, bo choćby mecze z Klimek PRO i Klubem Kokosa zostały przegrane zaledwie jedną bramką, natomiast te detale zadecydowały ostatecznie, że Jaxan zakończył zimę na piątym miejscu z dorobkiem osiemnastu punktów.

Najlepsi z reszty

Całkiem niezły sezon ma za sobą Rada Biznesu, która w przeciwieństwie do Jaxan potrafiła znaleźć sposób na czołowe ekipy (zwycięstwo z Klimek PRO i remis z Klubem Kokosa), ale zabrakło jej regularności, żeby powalczyć o coś więcej niż środek stawki. W dziesięciu rozegranych meczach Rada Biznesu zgromadziła szesnaście punktów, co wystarczyło na zajęcie szóstego miejsca.

W dolnej części tabeli najlepszy okazał się zespół FC Outsiders (12 punktów, siódme miejsce). Tuż za nim znalazł się PRO TEAM i Vorwerk, a nieco bardziej odstawały ekipy CHILL GUYS i FC Pączusie, które zamknęły pierwszoligową stawkę.

Fuga Team był najlepszym zespołem, a najlepszym zawodnikiem bezapelacyjnie można mianować Dawida Płaczkiewicza (Klub Kokosa). Co tydzień siadaliśmy jak do telenoweli i podziwialiśmy kolejne kosmiczne występy, które pozwoliły mu uzbierać aż 60 bramek i 23 asysty w ciągu całego sezonu. Mateusz Klimaszewski (Klimek PRO) i Rafał Zdunek (ABM System) również byli postrachem dla każdego pierwszoligowego bramkarza, ale mimo świetnej formy, nie byli w stanie choćby zbliżyć się do osiągnięcia Płaczkiewicza.

Tabela końcowa pierwszej ligi