• PRESTIŻOWY TURNIEJ SOCCA - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Zapowiedzi meczowe 07.05.2026

Ostatni dzień szóstego tygodnia rozpoczynamy starciem w piątej lidze. Faworytem tego meczu będą gospodarze, którzy zajmują 4. miejsce w tabeli i są w ciągłym kontakcie z ligowym podium. Na przeciwko nich stanie z kolei zespół, który znajduje się tuż “nad kreską”, ale niezależnie od wyniku swojego spotkania – w najgorszym przypadku pozostaną na 9. pozycji. Amatorka punktuje bardzo nieregularnie, bo rozpoczęła od zwycięstwa w 1. kolejce, by następnie przegrać trzy razy z rzędu, aż do minionego tygodnia, gdy wreszcie się przełamali i ograli bardzo wysoko 9:2 ZW Automation. SII natomiast jest w dokładnie odwrotnej sytuacji, bo wygrał cztery starcia z rzędu, by przed tygodniem przegrać z Schaefflerem 2:5. Gospodarze mają więc sporo do udowodnienia i z pewnością będą chcieli szybko wrócić na zwycięską ścieżkę. Czy Amatorka będzie w stanie ograć rywala walczącego o medale? Początek meczu o 19:00!

Ani FC 78 Wrocław, ani FC Żerniki nie mogą zaliczyć początku sezonu do wybitnie udanych. W nieco lepszych nastrojach z pewnością są gospodarze, którzy dzięki potencjalnej wygranej w czwartkowy wieczór mogliby zrównać się ilością punktów nawet z będącym na 3. miejscu Klubem Kokosa. Jest to o tyle prawdopodobne, że FC 78 zaczęli sezon od dwóch wysokich porażek, ale później ich forma wzrosła – wygrali dwa spotkania z rzędu i nawet zeszłotygodniowa porażka z ZF Group 3:5 nie zamazuje tego obrazu, który mówi, że gospodarze są w dobrej formie. Nie bez szans są jednak ich rywale, których 9. pozycja w tabeli jest nieco zakłamana przez mniejszą liczbę rozegranych spotkań. Żerniki póki co punktują dość regularnie, a największe potknięcie przydarzyło im się przed tygodniem, gdy ulegli Dominatowi 0:6. Faworyta tego starcia trudno wyłonić, bo i jedni i drudzy mają dużo do udowodnienia i z pewnością zrobią wszystko żeby wywieźć z Lotniczej zwycięstwo.

Na Kłokoczycach czeka nas starcie dwóch wielkich przegranych początku sezonu na zapleczu Ekstraklasy. Zarówno Velicante, jak i Chaos nie zdobyły jeszcze chociażby punktu na poziomie 1. ligi, co jest niemałą niespodzianką bieżących rozgrywek. Żadna z ekip nie była nawet blisko tego, by w którejś z kolejek się przełamać, bo najniższa porażka gospodarzy wiosną to 1:5, a gości przed tygodniem 3:7 z MPK. Taka sytuacja musi szokować tym bardziej, że Velicante – co prawda w nieco innym składzie – ale jesienią zdobyło złote medale 1. ligi, a Chaos jeszcze niedawno walczył o punkty na poziomie Ekstraklasy. Fakty są jednak takie, że w czwartkowy wieczór wreszcie ktoś zaliczy przełamanie i przynajmniej jedna z ekip wyjedzie z Kłokoczyc z punktami. I niezależnie od tego, kto to będzie – czeka nas zażarta walka o być może punkt kulminacyjny w drodze po utrzymanie na zapleczu elity.

Spotkanie pomiędzy Mocnymi Chłopami, a Tarantem Krzyżowice będzie miało bardzo duże przełożenie na aktualną sytuację w tabeli 4. ligi. Niezależnie od tego, która z ekip zgarnie trzy punkty – po 6. kolejce będzie na podium rozgrywek. Remis z kolei sprawi, że i jedni i drudzy – przynajmniej do kolejnej serii gier – będą poza TOP3. Stawka jest więc ogromna i wydaje się, że obydwie drużyny bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę, a o motywację nie musimy się martwić. Minimalnie lepiej dotychczas radzili sobie goście, którzy mają na koncie o punkt więcej od swojego rywala. Pojedynek sąsiadów w tabeli to coś, co zawsze dodatkowo elektryzuje i liczymy na kapitalne widowisko. Która z ekip pozostanie na podium 4. ligi? Oglądajcie transmisje na Youtube!

Znacznie łatwiej wyłonić faworyta w innym spotkaniu 4. ligi i jest nim ekipa gospodarzy. Runnershood rozgrywa fantastyczny sezon i z dorobkiem czterech zwycięstw znajduje się w ścisłym czubie rozgrywek. Potencjalna wygrana w czwartkowy wieczór spowoduje, że wrócą na pozycję lidera i będą patrzeć z góry na to, co dzieje się na piątym poziomie w PRO. Rywal nie należy do najwygodniejszych, bo OIRP Seniors to marka bardzo dobrze znana z boisk naszej ligi, niejednemu już napsuła krwi i z pewnością chce się pokazać na poziomie 4. ligi, po wywalczeniu awansu jesienią. Dotychczas jednak ich wyniki nie do końca to odzwierciedlają, choć w 3. kolejce pokonali innego potentata Mocnych Chłopów 6:4. Niezależnie od okoliczności, każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy będzie trzeba traktować jako małą niespodziankę.

Na Kłokoczycach zakończymy też 6. kolejkę 6. ligi meczem, który istotny może być przede wszystkim dla gospodarzy. Kozacy 69 wciąż mają szansę zagrać w grupie mistrzowskiej, ale by dać sobie na to szansę – muszą bezwzględnie wygrać swoje dwa ostatnie spotkania. Na pierwszy ogień Chill Guys, a więc drużyna, która dotychczas tylko raz zdobyła trzy punkty i było to w 1. kolejce, po zwycięstwie nad Trapezami 5:3. Od tamtego momentu goście przegrali cztery starcia z rzędu, w tym przed tygodniem 1:3 z Pączusiami. Gospodarze nie zdobywają punktów znacznie częściej, ale w tym momencie mają dwa zwycięstwa na koncie i wciąż z nadzieją mogą spoglądać na to, co będzie się działo w najbliższym czasie. Faworytem tego meczu, zwłaszcza przez wzgląd na motywację, będzie zespół gospodarzy. Czy Chill Guys zatrzymają marzących o grupie mistrzowskiej gospodarzy?

Na zakończenie 6. kolejki 2. ligi swoje spotkanie rozegra lider tabeli, który podejmie będącego w strefie spadkowej rywala. Zdecydowanym faworytem tego meczu będą gospodarze, którzy jeszcze w tym sezonie nie przegrali i z 5 zwycięstwami i remisem okupują 1. miejsce. Port Lotniczy ma najwięcej punktów, najlepszy atak i drugą najlepszą defensywę całej ligi, a jedyne trzy punkty jakie przeszły im koło nosa to starcie sprzed tygodnia z LGW Football Club, gdzie ostatecznie padł remis 6:6. Niezwykle trudna przeprawa czeka więc ZF Group, choć udowodnili już w tym sezonie, że potrafią przeciwstawić się najlepszym. W poprzedniej kolejce wygrali z wyżej notowanym FC 78 Wrocław 5:3, a w spotkaniach z Dominatem (5:7) i JAXANem (3:4) byli bardzo blisko choćby punktu. Ekipie gości brakuje póki co szczęścia w kluczowych momentach meczów i może właśnie ten czwartkowy wieczór będzie tym, który odwróci szale. Najważniejsze zadanie – zablokować ostatnie podania dwóch najlepszych asystujących ligi Szymona Świętojańskiego (10) i Igora Peniuka (9).

W ligowym klasyku zmierzą się zespoły Nic Się Nie Stało oraz NDB. Gdybyśmy prowadzili statystykę odnośnie ilości starć pomiędzy poszczególnymi zespołami, to takie zestawienie byłoby w absolutnej czołówce w historii PRO. Gospodarze i goście to marki znane we Wrocławiu od kilkunastu lat i wciąż radzą sobie całkiem nieźle, walcząc na poziomie 4. ligi. Los póki co nie jest dla nich łaskawy, bo jedni i drudzy kręcą się blisko strefy spadkowej z tym samym bilansem spotkań (1-1-3) i tą samą liczbą punktów – 4. Faworyta wyłonić jest więc trudno, ale zarówno Nic Się Nie Stało, jak i NDB potrzebują punktów jak tlenu, by marzyć o utrzymaniu, a starcie z bezpośrednim rywalem w tej walce to najlepszy sposób, by poprawić swoją sytuację. Kto zrobi ważny krok w kierunku utrzymania w 4. lidze? Starcie od 21:00 na boisku numer 2!

Na Kłokoczycach zakończymy również 6. kolejkę 5. ligi i to meczem, który zapowiada się niezwykle ciekawie z jednego powodu – obie ekipy dzieli w tabeli zaledwie 3 punkty. W lepszej sytuacji są gospodarze, którzy na ten moment z 12 “oczkami” plasują się na 3. miejscu i grają bardzo solidnie. Dotychczas przegrali tylko raz i to z aktualnym liderem rozgrywek, a pozostałe spotkania padały ich łupem, m.in. w poprzedniej kolejce ograli świetnie spisujące się wiosną SII 5:2. Henry Kruse radzi sobie minimalnie gorzej, bo ma o jedno zwycięstwo mniej i przed tygodniem ulegli Foreign Front 1:5. W czwartkowy wieczór z pewnością będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę, tym bardziej, że stawka jest wysoka – zrównanie się punktowo ze ścisłą czołówką.

Ostatnie czwartkowe starcie również zostanie rozegrane na Kłokoczycach i zamknie rywalizację w 6. kolejce 4. ligi. Będzie to starcie ekip, które znajdują się w dolnej części tabeli ligi, gdzie każdy punkt waży bardzo wiele. Gospodarze są faworytem do zwycięstwa, bo na ten moment mają już dwie wygrane na koncie i balansują blisko środka ligowej stawki. Piorun zaczął sezon bardzo słabo – od trzech porażek z rzędu, ale w 4. kolejce karta się odwróciła i zdołali ograć FC Outsiders 5:2, by przed tygodniem kontynuować dobrą passę i pokonać Nic Się Nie Stało 3:2. W czwartkowy wieczór staną przed szansą na trzecią kolejną “wiktorię”. Patrząc na tabelę, zadanie wydaje się “najprostsze z możliwych”, bo FC Dinamo Wrocław na ten moment zajmuje ostatnie miejsce w 4. lidze i wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w PRO. Ich najlepszy rezultat przypadł na inaugurację sezonu, gdy zremisowali 2:2 z NDB. Później jednak przegrali cztery spotkania z rzędu i w czwartek czeka ich bardzo trudne zadanie, by przeciwstawić się dobrze dysponowanym gospodarzom. Czy Dinamo wreszcie zgarnie swoje pierwsze trzy punkty? Odpowiedź już dziś wieczorem!