Zapowiedzi meczowe 25.05.2026
Przed nami dziewiąty tydzień wiosennych rozgrywek! Zaczniemy od meczów drugiej, trzeciej i szóstej ligi, a na koniec wieczoru czeka nas początek rywalizacji w decydującej fazie sezonu Ekstraklasy!

CHILL GUYS nie mają zbyt wielu powodów do optymizmu przed dwiema ostatnimi kolejkami sezonu. Na ten moment znajdują się na szarym końcu tabeli szóstej ligi i mają na koncie zaledwie trzy punkty. Sytuacja może się jednak poprawić w tym tygodniu jeśli uda się wywalczyć korzystny wynik w starciu z Trapeze. Ta ekipa jest w tej chwili na drugim miejscu w grupie spadkowej i chciałaby jeszcze powalczyć z zespołem Kozacy 69, który znajduje się na fotelu lidera. W fazie zasadniczej CHILL GUYS i Trapeze spotkały się już na inaugurację i wówczas lepsi byli ci pierwsi. Czy historia powtórzy się również dziś?

Warriors znajdują się w trudnej sytuacji, choć wciąż mają wszystko w swoich rękach jeśli chodzi o kwestię utrzymania w drugiej lidze. Jak do tej pory zgromadzili na swoim koncie dziesięć oczek i są tuż nad strefą spadkową, ale tylko ze względu na lepszy bilans bramkowy od ZF Group. Tymczasem Dominat Wrocław zdobył piętnaście punktów w ośmiu meczach i ma tylko dwa punkty straty do podium. Teoretycznie to właśnie Dominat będzie faworytem meczu na boisku numer dwa, ale będący pod presją Warriors z pewnością nie poddadzą się bez walki.

Znakomita seria CleverFrame Galacticos została przerwana w poprzedniej kolejce, gdy zbyt trudną przeszkodą okazał się lider tabeli, czyli Lepas Wyznawcy. Galacticos uzbierali do tej pory trzynaście punktów, co daje miejsce w środku stawki i pięć oczek straty do podium. Wydaje się, że walka o medale może być już nieco poza zasięgiem, ale wciąż jest szansa na zakończenie wiosny z przytupem. Tym razem po drugiej stronie stanie Deichmann, który wygrał w tym sezonie tylko jeden mecz i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Dla Deichmann to już ostatni dzwonek, by powalczyć o utrzymanie, natomiast patrząc na dotychczasową formę obu ekip, Galacticos będą zdecydowanym faworytem.

Równolegle na boisku numer dwa również będziemy świadkami starcia ekip z trzeciej ligi i będzie to spotkanie dwóch światów. Delikatesy z dorobkiem dziewiętnastu punktów są aktualnie wiceliderem i tracą tylko trzy punkty do pierwszego miejsca, więc wciąż mogą myśleć o walce o złoto. Tymczasem PKS Wariaty to czerwona latarnia rozgrywek, która z okrągłym zerem na koncie zamyka trzecioligową stawkę. Komplet punktów teoretycznie powinien być dziś dla Delikatesów czystą formalnością. Jak będzie w rzeczywistości?

FC Hasbulla rzutem na taśmę załapał się do grupy mistrzowskiej Ekstraklasy, ale teraz wcale nie stoi na straconej pozycji w walce o medale. Przed decydującą fazą sezonu Hasbulla ma na koncie trzy oczka i ze względu na słabszy bilans bramkowy znajduje się tuż za podium, ale nawet jedno zwycięstwo może szybko odmienić tę sytuację. Po drugiej stronie boiska staną Wolves Wroclaw, którzy zaczynają kluczowy etap rozgrywek na drugim miejscu, ale mają tylko punkt przewagi nad swoim dzisiejszym rywalem. Gdy te ekipy mierzyły się ze sobą dwa tygodnie temu, wówczas górą był Hasbulla (4:3). Czy dziś będzie podobnie, czy może Wilki wezmą udany rewanż?

Future Stars PaliPali w ostatniej chwili wypadło z grupy mistrzowskiej i teraz pozostaje tylko walka o nagrodę pocieszenia czyli zwycięstwo w grupie spadkowej. Teoretycznie powinna być to formalność, bo PaliPali przystępuje do tej fazy z dziewięcioma punktami na koncie i potrzebuje naprawdę niewiele, by zapewnić sobie pierwsze miejsce. Po drugiej stronie boiska stanie dziś GOJA Wrocław, która na starcie zmagań w grupie spadkowej zajmuje trzecie miejsce, ale w fazie zasadniczej pokazała, że jest w stanie powalczyć z Future Stars, bo przegrała tylko 3:4. Czy tym razem uda się znaleźć sposób na faworyzowanego rywala?

Na koniec dnia na “jedynce” czeka nas wielki hit Ekstraklasy! Alpine Stars rusza do walki o złoto z pole position mając na koncie siedem punktów i kilka oczek przewagi nad grupą pościgową. Jednym z głównych rywali Alpine mogą być PD WildBoars, jednak Dziki mają cztery oczka straty do lidera i po prostu muszą wygrać dzisiejsze spotkanie, jeśli chcą zachować szanse na mistrzostwo. Pierwsze spotkanie między tymi drużynami przyniosło wiele emocji i po bardzo wyrównanej walce zakończyło się minimalnym zwycięstwem Alpine (6:5). Jak będzie tym razem? Przekonamy się o 22:00!