Dziki namieszały w czołówce Ekstraklasy!
PD WildBoars wygrali arcyważne spotkanie z liderem Ekstraklasy – Alpine Stars, przez co sprawili, że końcówka sezonu będzie niesamowicie ciekawa! Sprawdźmy, jak przebiegały wszystkie poniedziałkowe starcia.

Na pierwsze trafienie w tym spotkaniu trzeba było chwilę poczekać, aż w końcu CHILL GUYS skorzystali z trafienia samobójczego rywali i w 16. minucie objęli prowadzenie, ale tuż przed przerwą Trapeze doprowadziło do wyrównania. Po zmianie stron na boisku warunki dyktowali już tylko CHILL GUYS, a kluczowy był fragment między 31. a 34. minutą, gdy strzelili trzy kolejne gole! (4:1). Trapeze skróciło nieco dystans w 41. minucie (4:2), ale nie było już w stanie odrobić wszystkich strat.

Dominat Wrocław od samego początku dyktował warunki w spotkaniu z Warriors i właściwie w ciągu pierwszego kwadransa rozstrzygnął losy tego meczu. Już w 16. minucie Dominat miał aż siedem bramek przewagi i choć Warriors również zdołali w końcu znaleźć drogę do bramki, to nie byli w stanie zrobić krzywdy dobrze zorganizowanej drużynie rywali. Dominat utrzymywał wysokie prowadzenie, a nawet zdołał je nieco powiększyć i ostatecznie wygrał aż 12:3.

CleveeFrame Galacticos wrócili na zwycięską ścieżkę po porażce z ubiegłego tygodnia, ale ten powrót nie należał do łatwych. W pierwszej połowie nie byliśmy świadkami zbyt wielu ofensywnych akcji, ale to Galacticos schodzili na przerwę z minimalnym prowadzeniem (2:1). Gdy po zmianie stron udało im się dorzucić dwa kolejne trafienia, wydawało się, że pewnie zmierzają po komplet punktów, natomiast Deichmann nie składał broni i dzięki ambitnej walce w 44. minucie zdołał złapać kontakt (5:4). Galacticos ponownie odpowiedzieli dwiema kolejnymi bramkami, ale Deichmann jeszcze raz postanowił podjąć rękawicę i w 50. minucie ponownie nawiązał kontakt (7:6), ale zabrakło mu czasu na doprowadzenie do wyrównania.

Delikatesy były murowanym faworytem starcia z PKS-em Wariaty i to było bardzo wyraźnie widać na boisku. Worek z bramkami otworzył się już w trzeciej minucie, a kolejne trafienia padały bardzo szybko. Do przerwy Delikatesy uzbierały ich już dziewięć i sprawa zwycięstwa była już właściwie rozstrzygnięta, ale w drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Wariaty wciąż nie miały sposobu na zatrzymanie ataków przeciwnika i jeszcze pięciokrotnie dały się zaskoczyć, a Delikatesy wygrały ostatecznie aż 14:0!

Wolves Wrocław i FC Hasbulla podobnie jak dwa tygodnie temu stoczyli bardzo wyrównany bój, który tym razem zakończył się podziałem punktów. Pierwsze pięć minut sugerowało, że Wolves idą po łatwe zwycięstwo, bo błyskawicznie uciekli na dwubramkowy dystans (2:0). Hasbulla wziął się do roboty tuż przed przerwą i za sprawą Chrystiana Edelbauera w ciągu zaledwie minuty doprowadził do wyrównania! W 38. minucie Edelbauer skompletował hat-trica i dał swojej drużynie prowadzenie, jednak ostatnie słowo należało do ekipy Wolves, która w 40. minucie strzeliła gola na 3:3 i ustaliła tym samym wynik meczu.

GOJA Wrocław sprawiła sporą niespodziankę i pokonała Future Stars PaliPali! W pierwszej połowie obie drużyny strzeliły po jednym golu, a tuż po zmianie stron dorzuciły kolejne bramki (2:2), ale losy zwycięstwa miały się rozstrzygnąć w ciągu ostatnich ośmiu minut. Kluczową rolę odegrał wtedy Maciej Olejnik, który już wcześniej zdobył dwie bramki. Najpierw w 42. minucie dał prowadzenie GOJA Wrocław, a w 49. minucie przypieczętował wygraną swojej drużyny, strzelając czwartego gola!

PD WildBoars postanowili uatrakcyjnić walkę o mistrzostwo Ekstraklasy i pokonali Alpine Stars! Lider tabeli miał problemy już w początkowych fragmentach i Dziki do 20. minuty prowadziły 3:1. Przełom pierwszej i drugiej połowy należał jednak do Alpine Stars i wszystkie straty zostały odrobione z nawiązką (5:3). WildBoars nie załamywali rąk dzięki czemu w 35. minucie doprowadzili do wyrównania, ale w 40. minucie Alpine Stars odzyskało prowadzenie (6:5). Dziki zostawiły najlepsze na samą końcówkę, bo w 48. minucie wrzuciły wyższy bieg, strzeliły aż cztery kolejne gole i rzutem na taśmę zapewniły sobie arcyważne zwycięstwo!