• PRESTIŻOWY TURNIEJ SOCCA - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Zapowiedzi meczowe 05.05.2026

We wtorkowy wieczór kontynuujemy 6. kolejkę wiosennego sezonu w dwóch lokalizacjach – na Lotniczej i na Kłokoczycach. Przed nami 12 spotkań, w tym hity z udziałem wielu legend PRO na zapleczu Ekstraklasy oraz na szczycie 2. ligi!

Wtorkowe granie zaczynamy spotkaniem 5. ligi, w którym 10. w tabeli RK ESSA zmierzy się z 7. Vorwerkiem. Obie ekipy mają w tym momencie ujemny bilans spotkań, bowiem gospodarze nie wygrali żadnego meczu “na boisku”, ich jedyne trzy punkty to walkower w 3. kolejce, a goście zwyciężali dwukrotnie przy trzech porażkach. ESSA jest w o tyle trudniejszej sytuacji, że na ten moment plasuje się w strefie spadkowej i potrzebuje punktów jak tlenu. Przed tygodniem gospodarze przegrali z ekipą ControlTec 3:6, ale dużo więcej mają do udowodnienia ich najbliżsi rywale, bowiem Vorwerk doznał wstydliwej porażki z Łojowicami Jónajted – aż 1:13. Która z drużyn oddali się od strefy spadkowej? Dowiemy się już dziś wieczorem!

Równolegle na boisku numer 2 będziemy kontynuować 6. kolejkę 3. ligi, a głównymi bohaterami będą zawodnicy, którzy nie mogą zaliczyć początku rozgrywek do udanych. PKS Wariaty wciąż czekają na swoje pierwsze wiosenne zwycięstwo i z zaledwie 1 “oczkiem” na koncie plasują się na ostatniej pozycji w tabeli, a ETPK wygrało tylko raz i z 4 punktami również okupują miejsce w strefie spadkowej. We wtorek rozegrają więc mecz z gatunku tych najistotniejszych w kontekście walki o miejsce w środku stawki. Ważny tym bardziej, ze gospodarze walczą o pierwszą wygraną w sezonie, a goście na drugie zwycięstwo czekają od 16 kwietnia. Dla ETPK kluczową postacią w tym meczu będzie Wojciech Hawrylak, czyli aktualnie najlepszy asystent w całej 3. lidze, który zaliczył już 9 celnych ostatnich podań.

W tym samym czasie na Kłokoczycach zainaugurujemy 6. kolejkę na zapleczu Ekstraklasy i to od razu starciem bardzo ważnym dla obydwu stron. WRO-LOT, a więc beniaminek 1. ligi, rozpoczął rozgrywki bardzo słabo i na ten moment ma na koncie -1 punkt za walkower ze spotkania z BFC. Na odległym biegunie jest Faworit, który dotychczas wygrał 4 spotkania i plasuje się w ścisłym czubie, a każde kolejne zwycięstwo będzie ich tylko przybliżać do upragnionego medalu i awansu do Ekstraklasy PRO. Gospodarze biją się więc o to, by wyjść ponad strefę spadkową i zaliczyć pierwszą wiosenną wygraną, a goście o to, by udowodnić swoją wysoką formę i wskoczyć na dobre do TOP3. Zdecydowanym faworytem spotkania będzie oczywiście Faworit, ale WRO-LOT ma w drużynie bardzo dużo jakości i w końcu musi się przełamać. Czy nastąpi to w 6. kolejce? Przekonamy się niebawem!

Druga seria gier na Lotniczej zainauguruje 6. kolejkę w najniższej klasie rozgrywkowej PRO. Na boisku numer 1 zmierzą się zespoły, które po pięciu spotkaniach są na zupełnie innych biegunach. Gospodarze wygrali tylko jeden mecz na poziomie 6. ligi i z 3 punktami zajmują przedostatnie, 7. miejsce. Dolnośląska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa jest za to jedyną ekipą z kompletem zwycięstw i 15 “oczkami” na koncie, na pozycji lidera tabeli. Goście w roli beniaminka czują się jak ryba w wodzie, bo imponują zarówno jako zespół, jak i w kwestii indywidualności – Przemysław Majdzik jest aktualnie najskuteczniejszym strzelcem (9) i kanadyjczykiem (13) 6. ligi, a Filip Tokarski najlepszym asystentem (7). Po stronie Trapezów stoi za to doświadczenie na poziomie PRO i przełamanie, które przyszło przed tygodniem w starciu z Kozakami 69 (3:1). DOIIB idzie jednak jak burza i po wygranej z PRO Team (2:0) z pewnością będzie chciał kontynuować swoją serię zwycięstw.

Na boisku numer 2 wracamy do rozgrywek 1. ligi i starcia beniaminka MPK Wrocław z liderem rozgrywek BFC. Gospodarze zaczęli sezon naprawdę nieźle i z dorobkiem 9 punktów zajmują 7. miejsce w tabeli. Zaimponowali chociażby przed tygodniem, pokonując spadkowicza z Ekstraklasy Chaos Wrocław aż 7:3. We wtorek czeka ich jednak starcie wagi ciężkiej, bo na przeciwko stanie drużyna, która z kompletem zwycięstw przewodzi 1. lidze i w pięciu dotychczasowych spotkaniach straciła tylko 7 (!!!!) goli. BFC przed tygodniem rozbiło innego faworyta do medalu Przyjaciół z Boiska aż 13:0, po raz kolejny udowadniając swoją kapitalną formę wiosną. Gospodarze będą musieli uważać przede wszystkim na wicelidera klasyfikacji strzelców Pavla Audziyuka (10 goli), a ich odpowiedzią na superstrzelca rywala będzie niezwykle wszechstronny Jakub Głąb, który dotychczas zdobył 8 bramek i zaliczył 6 asyst.

Drugą serię gier zakończymy meczem 2. ligi, w których obydwa zespoły dzieli niemalże wszystko poza bardzo podobnie wyglądającym herbem. FC Legionnaires aktualnie plasuje się w strefie spadkowej z 5 “oczkami” na koncie, a LGW Football Club zgromadził 10 punktów i walczy o miejsce w TOP3. Gospodarze są w trudnej sytuacji, bo przez wydarzenia sprzed dwóch tygodni i wykluczenia musieli przed tygodniem oddać mecz walkowerem i teraz będą skupiać się na odrabianiu strat. We wtorek nie będzie to jednak łatwe, bo na przeciwko stanie jeden z faworytów do medalu. LGW świetnie rozpoczęło sezon, wygrywając dwa mecze z rzędu, ale od trzech tygodni nie byli w stanie zgarnąć trzech punktów i aktualnie przechodzą kryzys. Przed tygodniem pojawił się jednak pozytywny prognostyk i niezwykle istotny remis 6:6 z liderem rozgrywek Portem Lotniczym. Zdecydowanym faworytem tego starcia będą goście, ale jeżeli FC Legionnaires zdoła skompletować skład, to nie stoją na straconej pozycji.

Od godziny 21:00 na boisku numer 1 wracamy do 5. ligi i starcia dwóch zespołów, którym bliżej do dołu, niż góry tabeli. ZW Automation wygrał dotychczas tylko raz i zajmuje dopiero 11. miejsce w tabeli, będąc jednocześnie zdecydowanie najgorszą ofensywą w stawce (7 goli w 5 meczach). Na przeciwko nich stanie ControlTec, który choć strzela znacznie więcej, to traci równie dużo i ma na koncie tylko o jedną wygraną więcej. Czeka nas więc spotkanie z gatunku tych “o sześć punktów”, a rezultat tego starcia może bardzo dużo zmienić na plus bądź minus dla obydwu stron. Do wtorkowego meczu w znacznie lepszych nastrojach przystąpią goście, którzy przed tygodniem wygrali z RK ESSA 6:3. Gospodarze w 5. kolejce ulegli wysoko KS Amatorce (2:9) i będą szukać przełamania.

O 21:00 kontynuujemy również zmagania w 2. lidze, gdzie czeka nas starcie sąsiadów w tabeli. Warriors w pięciu dotychczasowych spotkaniach zgromadzili 7 punktów i tracą zaledwie 2 do swojego najbliższego rywala – Klubu Kokosa. Jedni i drudzy plasują się w środku ligowej stawki, a różnice pomiędzy poszczególnymi zespołami są niewielkie więc potencjalna wygrana we wtorkowy wieczór może bardzo pomóc w wywindowaniu się ku ścisłej czołówce. Gospodarze przed tygodniem sprawili niemałą niespodziankę, remisując z bardzo mocnym JAXAN-em, a goście odpoczywali w związku z walkowerem za mecz z Elbro. Minimalnym faworytem będzie właśnie ekipa Kokosów, ale czy pauza sprzed tygodnia wpłynęła pozytywnie na ich dyspozycję? Przekonamy się już wieczorem!

Na koniec trzeciej serii gier czeka nas prawdziwy crème de la crème na zapleczu Ekstraklasy. Na boisko na Kłokoczycach wybiegnie mnóstwo doświadczonych legend PRO, a ozdobą wieczoru będzie korespondencyjny pojedynek Jakuba Rejmera (Ceresit) z Marcinem Wokanem (Fidasz), a więc zawodników, którzy w sumie rozegrali prawie 1000 spotkań w lidze i zgromadzili niemalże 700 asyst. Patrząc na dokonania zespołowe, faworytem wtorkowego starcia wydają się goście, którzy mająna koncie 12 punktów i zajmują wysokie, 3. miejsce w ligowej tabeli. Znacznie gorzej radzi sobie Ceresit, które ma na koncie 6 “oczek” i musi gonić ligową czołówkę. Gospodarze wygrali dwa spotkania na samym początku wiosennych rozgrywek, ale od tamtego momentu nie mogą złapać rytmu i przegrali trzy razy z rzędu. Fidasz z kolei punktuje bardzo regularnie i potknął się tylko raz, a obecnie wyśrubował serię trzech zwycięstw z rzędu. Czy Ceresit stać na powstrzymanie rozpędzonego rywala? Kłokoczyce zapłoną!

Ostatnie spotkanie na boisku numer 1 przeniesie nas raz jeszcze do 3. ligi, w którym trzecia siła rozgrywek podejmie ekipę będącą w środku stawki. FC Orzechowa, jako beniaminek, radzi sobie naprawdę doskonale i w pięciu spotkaniach tylko raz straciła punkty, ulegając drużynie lidera. Poza tym grają bezbłędnie i zgromadzili już 12 punktów, co daje im miejsce na podium. Ich najbliższy rywal CleverFrame Galacticos sezon zaczął średnio, ale w dwóch ostatnich starciach wystrzelił z formą, strzelając aż 29 goli i tracąc zaledwie 9 (17:2 PKS Wariaty, 12:7 ETPK). Forma gości zdecydowanie zwyżkuje, co może zwiastować kapitalne widowisko na zakończenie wtorkowych zmagań na “jedynce”.

O 22:00 czeka nas drugi z hitów wieczoru, tym razem na szczycie 2. ligi, w którym wicelider tabeli zmierzy się z trzecią siłą rozgrywek. Dominat kapitalnie wszedł w sezon i zasłużenie zajmuje miejsce w czołówce. Przed startem wiosny włodarze klubu przeprowadzili jeden kluczowy transfer i sprowadzili do siebie superstrzelca Jakuba Pelweckiego, który od początku swojej przygody spłaca się z nawiązką – na ten moment strzelił 12 goli i przewodzi w klasyfikacji króla strzelców. JAXAN z kolei pozostaje jedną z dwóch wciąż niepokonanych ekip w 2. lidze, a trzy zwycięstwa i dwa remisy dają im bardzo wysokie, 3. miejsce w tabeli. Goście nie zaznali jeszcze smaku porażki, ale we wtorkowy wieczór czeka ich prawdopodobnie najtrudniejsze zadanie z dotychczasowych i rozpędzona ekipa wicelidera. Kapitalna ofensywa Dominatu kontra wybitna defensywa JAXANA – kto wyjdzie z tej batalii zwycięsko? Zacieramy ręce!

Na zakończenie wieczoru na Kłokoczycach po raz ostatni przeniesiemy się na zaplecze Ekstraklasy, gdzie przed niezwykle trudnym zadaniem stanie Wulkan. Na przeciwko będących w strefie spadkowej gospodarzy stanie aktualny wicelider i najlepsza ofensywa 1. ligi – Flagman. Goście koncertowo rozpoczęli wiosnę i w pięciu spotkaniach strzelili aż 46 goli, co przełożyło się na cztery zwycięstwa i pozycję wicelidera, tuż za plecami swojego jedynego pogromcy – BFC. Flagman ma w swoich szeregach najlepszego strzelca zaplecza Ekstraklasy Serhija Litniiego i z pewnością przystąpi do wtorkowej rywalizacji w roli faworyta. Tym bardziej, że Wulkan od początku sezonu nie potrafią znaleźć formy i wciąż czekają na swoje pierwsze wiosenne punkty. Po czterech porażkach z rzędu, przed tygodniem oddali mecz walkowerem i tym samym dołączyli do Chaosu i WRO-LOTu, a więc ekip, które nie tylko są w strefie spadkowej, ale jako jedyne z dorobkiem -1 punktu. Zbliża się półmetek sezonu, a przed Wulkanem jedno z najtrudniejszych wyzwań – czy powstrzymają rozpędzonego Flagmana? Kolejna szansa na pierwsze punkty dla gospodarzy!