• DOŁĄCZ DO NASZYCH ROZGRYWEK - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Ważne punkty PaliPali, okazałe zwycięstwo ControlTec

Future Stars PaliPali zapisało na swoim koncie ważny komplet punktów za mecz z Przyjaciółmi z Boiska, a ControlTec dał ofensywny popis przeciwko Infor. Zapraszamy na podsumowanie ostatniego dnia czwartej serii gier jesiennych rozgrywek.

RK ESSA już po 15. minutach prowadziła 2:0 i ten wynik utrzymywał się przez dłuższą chwilę. Kolejne ofensywne akcenty miały miejsce dopiero po zmianie stron. Kozacy 69 trzykrotnie byli w stanie łapać kontakt, ale za każdym razem ESSA ponownie uciekała na dwubramkowe prowadzenie. Kozacy dzielnie walczyli do samego końca, ale ostatnie słowo należało do RK ESSA, która w 50. minucie ustaliła wynik na 5:3.

Vorwerk już w pierwszej minucie otworzył wynik meczu, ale OIRP Seniors błyskawicznie wyrównało, a w 20. minucie samo wyszło na prowadzenie (2:1). Po zmianie stron Vorwerk doprowadził do wyrównania w 32. minucie, na co OIRP jeszcze raz odpowiedziało strzelając trzeciego gola w 35. minucie. Ten wynik utrzymywał się przez dłuższą chwilę i wydawało się, że OIRP ma wygraną na wyciągnięcie ręki, natomiast Vorwerk nie odpuścił i rzutem na taśmę tuż przed końcem ustalił wynik na 3:3.

Na pierwszego gola czekaliśmy do 15. minuty, a drogę do bramki znalazła wówczas Furia Dorada. Schaeffler odpowiedział dwoma kolejnymi trafieniami, ale Furia tuż przed przerwą doprowadziła do wyrównania, a po zmianie stron dorzuciła jeszcze dwa kolejne gole (4:2). Schaeffler zdołał się odkuć i między 35. a 44. minutą zdobył aż cztery bramki. Wówczas wydawało się, że sięgnie po zwycięstwo, jednak Furia zostawiła najlepsze na koniec, nie poddała się do samego końca i ostatecznie doprowadziła do wyrównania (6:6).


W pierwszej części gry obie ekipy szły łeb w łeb i udało im się strzelić po dwa gole. Sytuacja uległa jednak zmianie w drugiej odsłonie. Wówczas UBS włączył wyższy bieg i nie tylko uszczelnił defensywę, ale również poprawił nieco formację ofensywną. W 27. minucie udało się wrócić na prowadzenie, a w kolejnych fragmentach obrona Balon Team jeszcze dwukrotnie została rozmontowana. Ostatecznie UBS wygrał 5:2 i zgarnął drugi komplet punktów w jesiennych rozgrywkach.

Na początku obie ekipy strzeliły po golu, ale w kolejnych fragmentach ControlTec zaczął przyspieszać i konsekwentnie powiększał przewagę. Kolejne bramki padały seriami podczas gdy Infor było stać tylko na pojedyncze odpowiedzi. Już w pierwszej połowie udało się uciec na siedmiobramkowy dystans (9:2), a po zmianie stron choć ofensywa nieco wyhamowała, to wciąż była bardzo skuteczna i ostatecznie zatrzymała się dopiero na czternastym golu.

Piorun Zaodrze już od pierwszych minut narzucił swoje warunki gry i zdominował przeciwnika. Po sześciu minutach było już 2:0, a do końca pierwszej połowy udało się zbudować trzybramkowe prowadzenie (5:2). W drugiej odsłonie Piorun dorzucił jeszcze dwa gole i wydawało się, że wygrana jest już w kieszeni. Galacticos nie mieli jednak zamiaru składać broni i konsekwentnie odrabiali straty. W 49. minucie zdołali złapać nawet kontakt (7:6), ale zabrakło im czasu, by doprowadzić do wyrównania.

Future Stars PaliPali ruszyło z mocniejszą ofensywą w końcówce pierwszego kwadransa i strzeliło dwa gole (2:0). Końcówka pierwszej części układała się jednak lepiej dla Przyjaciół z Boiska, którzy jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do wyrównania. Mimo że PaliPali wróciło na prowadzenie w 27. minucie to Przyjaciele szybko odpowiedzieli i odrobili straty z nawiązką (4:3). Ostatni nieco ponad kwadrans należał już jednak w pełni do Future Stars, które strzeliło zdobyło cztery kolejne bramki i zapewniło sobie komplet punktów.

Losy meczu Velica CF z Nic Się Nie Stało rozstrzygnęły się właściwie w pierwszej połowie. Powodem nie była jednak spora przewaga jednej z drużyn, a fakt, że druga część była raczej dosyć jałowa. Pierwsze 25. minut to prawdziwa wymiana ciosów i jazda bez trzymanki, bowiem jedni i drudzy strzelali gole seriami. Lepiej radziło sobie Nic Się Nie Stało, które pięciokrotnie znalazło drogę do bramki rywala, podczas gdy Velica CF ta sztuka udała się trzy razy. W drugiej części Velica szybko złapała kontakt, natomiast od 26. minuty wynik nie uległ już zmianie do samego końca.

W pierwszej części obie ekipy strzeliły po jednym golu i remis utrzymywał się również przez dłuższy fragment drugiej części gry. Port Lotniczy Wrocław wrzucił jednak wyższy bieg w końcowych fragmentach spotkania, dzięki czemu w 38. minucie wyszedł na prowadzenie, w 45. minucie je podwyższył, a tuż przed końcowym gwizdkiem zadał jeszcze jeden cios i ustalił ostatecznie wynik meczu na 4:1.

CHILL GUYS postawili przede wszystkim na szczelną defensywę, ale krok po kroku robili również swoje pod bramką przeciwnika. W 8. minucie udało się otworzyć wynik, a jeszcze przed przerwą uciec na dwubramkowy dystans (2:0). Ten wynik utrzymywał się przez dłuższy czas. CHILL GUYS kontrolowali boiskowe wydarzenia, a ZW nie było w stanie przełamać szyków obronnych rywala. Ostatecznie CHILL GUYS strzelili jeszcze trzeciego gola w 42. minucie i ustalili tym samym wynik meczu na 3:0.