• DOŁĄCZ DO NASZYCH ROZGRYWEK - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Jaxan na piątkę z plusem! Trudna przeprawa Kozaków

Jaxan wygrał już po raz piąty z rzędu i umocnił się na szczycie pierwszoligowej tabeli, a Kozacy 69 niespodziewanie mocno męczyli się z Trapeze, choć ostatecznie zgarnęli pełną pulę. Zapraszamy na podsumowanie spotkań, które zwieńczyły piątą kolejkę jesiennych rozgrywek.

Kozacy 69 musieli się niespodziewanie mocno męczyć z Trapeze, ale ostatecznie zgarnęli komplet punktów. Pierwsza połowa nie przyniosła żadnych bramek. Dopiero po zmianie stron Kozacy otworzyli wynik meczu w 27. minucie, a w 33. minucie podwyższyli swoje prowadzenie (2:0). Trapeze nadal ambitnie walczyło i zdołało nawet złapać kontakt, ale Kozacy nie dali się złamać i dowieźli korzystny wynik do samego końca.

Obie ekipy grały raczej zachowawczo, aż w końcu w 15. minucie NDB w końcu objęło prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Vorwerk zdołał jednak doprowadzić do wyrównania, a remis 1:1 utrzymywał się potem niemal do samego końca. Gdy wydawało się, że dojdzie do podziału punktów, w 50. minucie Vorwerk przeprowadził jeszcze jeden atak i Aleksander Szłapka rzutem na taśmę zapewnił swojej ekipie zwycięstwo!

Niemal przez całą pierwszą połowę utrzymywał się bezbramkowy remis, aż wreszcie w końcówce Foreign Front ruszył do ataku i dwukrotnie rozpracował defensywę rywala. Po zmianie stron Piorun Zaodrze dał się jeszcze bardziej zepchnąć do defensywy, a Foreign Front wykorzystywał kolejne sytuacje i dorzucił jeszcze trzy kolejne trafienia (5:0). W samej końcówce Piorun wreszcie się przełamał i strzelił pierwszego gola, ale było to tylko honorowe trafienie.

Pierwsza dawka emocji została nam zaserwowana w ciągu pierwszego kwadransa, bo obie ekipy strzelił po jednym golu. Na kolejne ofensywne akcenty musieliśmy jednak czekać niemal do samej końcówki spotkania, bowiem remis 1:1 utrzymywał się przez ponad pół godziny. Dopiero w 47. minucie Nic Się Nie Stało znalazło sposób na defensywę Balon Team, a w 50. minucie udało się dorzucić kolejne trafienie i ustalić wynik meczu na 3:1.

Dolnośląska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa od początku przeważała i konsekwentnie budowała swoją przewagę. Do przerwy udało się dwukrotnie znaleźć sposób na defensywę przeciwnika, a po zmianie stron sytuacja wyglądała bardzo podobnie i do 33. minuty DOIIB uciekło już na czterobramkowy dystans (4:0). Losy meczu były już tym samym praktycznie rozstrzygnięte i choć Sii otworzyło swoje konto bramkowe w 35. minucie, to DOIIB odpowiedziało jeszcze jednym golem i ostatecznie dobrnęło do linii mety z komfortową przewagą.

Kluczowy dla losów tego meczu okazał się fragment między 11. a 16. minutą. Wówczas ControlTec przycisnął mocniej przeciwnika i strzelił aż cztery kolejne gole, a tuż przed przerwą dorzucił jeszcze piąte trafienie (5:0). CHILL GUYS długo nie mogli się otrząsnąć i choć uszczelnili nieco defensywę w drugiej połowie to sami nie byli w stanie znaleźć drogi do bramki ControlTec. Udało się to dopiero w końcówce, ale pozwoliło to jedynie nieco zmniejszyć rozmiary porażki.

RK ESSA wygrywa walkowerem.

Jaxan musiał się mocno napocić, bo zgarnąć piątą wygraną w sezonie, ale ostatecznie dopiął swego i przedłużył swoją perfekcyjną serię! Pierwsza połowa starcia z Portem Lotniczym Wrocław była bardzo wyrównana. Obie ekipy strzeliły po dwa gole i wydawało się, że stoczą zaciętą walkę o pełną pulę. Po zmianie stron Jaxan wrzucił jednak wyższy bieg i między 28. a 36. minutą strzelił aż cztery kolejne gole i uciekł na bezpieczny dystans (6:2). W ciągu ostatniego kwadransa Port Lotniczy próbował jeszcze podjąć walkę i zdołał odrobić część strat, ale brakło mu czasu, by choćby doprowadzić do wyrównania.

Elmar Team już w pierwszej połowie narzucił wysokie tempo, dzięki czemu po upływie dwudziestu minut prowadził już 3:0! Mundurowi otworzyli swoje konto bramkowe przed przerwą, natomiast Elmar Team kontynuował ofensywny szturm w drugiej części i potrzebował zaledwie dziesięciu minut, by dorzucić jeszcze cztery bramki i praktycznie rozstrzygnąć losy meczu (7:1). W końcówce Mundurowi byli w stanie dwukrotnie zaskoczyć przeciwnika, ale to pozwoliło im jedynie zmniejszyć rozmiary porażki.

Schaeffler rozpoczął od mocnego uderzenia, bo już w 2. minucie otworzył wynik meczu. W dalszej części pierwszej połowy FC Outsiders w końcu doprowadzili do wyrównania, ale Schaeffler błyskawicznie odpowiedział i schodził na przerwę ze skromnym prowadzeniem (2:1). Po zmianie stron inicjatywę przejęli Outsiders, którzy do 38. minuty odrobił straty z nawiązką (3:2). Schaeffler nie składał broni i w 42. minucie jeszcze raz doprowadził do wyrównania, natomiast ostatnie słowo należało do Outsiders, którzy w 46. minucie ustalili wynik spotkania na 4:3!