Maślice i Trapeze zaskakują faworytów!
Team Maślice niespodziewanie pokonał Ceresit, a Trapeze poradziło sobie z wyżej notowanym ZW Automation! Sprawdźmy, co działo się we wszystkich czwartkowych spotkaniach, które zwieńczyły dziewiąty tydzień jesiennych rozgrywek.

CHILL GUYS zaczęli solidnie otwierając wynik meczu w 9. minucie. Kozacy 69 odpowiedzieli jednak błyskawicznie i już po upływie dwóch minut doprowadzili do wyrównania. Remis 1:1 utrzymywał się do końca pierwszej połowy i przez spory fragment drugiej części gry. Dopiero w 39. minucie Kozacy po raz drugi złamali defensywę rywala i wyszli na prowadzenie (2:1). Jak się potem okazało, był to decydujący moment, bo więcej goli w tym meczu już nie padło i Kozacy zgarnęli pełną pulę.

Infor zaliczył bardzo obiecujący początek, bo po ledwie siedmiu minutach prowadził już 2:0! Były to jednak miłe złego początki, ponieważ CE Brokers Wrocław 50+ z biegiem czasu złapali rytm i jeszcze w pierwszej połowie zdołali doprowadzić do wyrównania (2:2). Prawdziwa ofensywna nawałnica nastąpiła natomiast po przerwie. CE Brokers całkowicie zdominowali rywala i jeszcze pięciokrotnie znaleźli drogę do bramki. Taki obrót spraw pozwolił im zwyciężyć 7:2 i umocnić się na czele grupy spadkowej szóstej ligi.

W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele i długo czekaliśmy na pierwsze trafienie. W końcu ofensywny zastój został przełamany przez FC KR4KEN, który za sprawą Wojciecha Mazura objął prowadzenie w 18. minucie. Skromna przewaga bardzo szybko urosła na starcie drugiej części gry, bo do 30. minuty KR4KEN dorzucił jeszcze trzy kolejne trafienia. Piorun Zaodrze w końcu również się przebudził i między 34. a 39. minutą zniwelował większość strat (4:3). KR4KEN wytrzymał jednak trudny moment, a w końcówce wrócił do swojej gry i przypieczętował zwycięstwo, zdobywając jeszcze dwie bramki.

Wydawało się, że Furia Dorada zgodnie z oczekiwaniami ze spokojem poradzi sobie z Motomyszami z Marsa. Taki scenariusz sugerował też początek spotkania, bo po zaledwie trzynastu minutach Furia prowadziła już 3:0. Motomyszy postanowiły jednak powalczyć i tuż przed przerwą złapały kontakt, a w 30. minucie doprowadziły do wyrównania! Furia wróciła na prowadzenie w 38. minucie, natomiast rywale wciąż grali bardzo ambitnie i nie mieli zamiaru się poddawać. Ta ambicja została nagrodzona tuż przed końcem, gdy w 50. minucie Motomyszy rzutem na taśmę doprowadziły do wyrównania, ustalając wynik meczu na 4:4!

Na początku spotkania obie ekipy strzeliły po jednym golu, ale z biegiem czasu UBS zaczął przejmować kontrolę nad spotkaniem. Pod koniec pierwszej połowy UBS dwukrotnie znalazł drogę do siatki, ale rywale zdołali odpowiedzieć i nawiązać kontakt (3:2). Po zmianie stron przewaga UBS była coraz wyraźniejsza, dzięki czemu do 38. minuty skromne prowadzenie zamieniło się w aż czterobramkową przewagę (6:2). Velica CF próbowała jeszcze powalczyć w końcówce, jednak zdołała tylko nieznacznie zmniejszyć rozmiary porażki (7:4).

Team Maślice zaskoczył Ceresit i odniósł zaskakujące oraz wysokie zwycięstwo! Worek z bramkami otworzył się w 10. minucie i do końca pierwszej połowy Maślice miały już na swoim koncie sześć trafień! Po zmianie stron Ceresit również znalazł sposób na defensywę przeciwnika, natomiast strata wcale nie malała, bo Maślice również dokładały kolejne bramki. Zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone i mimo starań Ceresit, ostatecznie Maślice wygrały aż 12:5!

Chaos Wrocław miał pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przez pierwsze niemal pół godziny. Do przerwy zdobył trzy bramki, a tuż po zmianie stron dorzucił jeszcze dwa trafienia i wydawało się, że kwestia zwycięstwa jest już rozstrzygnięta (5:0). Przyjaciele z Boiska nie mieli jednak zamiaru poddać się bez walki i między 30. a 32. minutą odrobili większość strat (5:3). Chaos odpowiedział strzelając gola na 6:3, ale Przyjaciele wciąż nie składali broni. W 41. minucie zdołali nawet zdobyć bramkę kontaktową, jednak ostatecznie nie udało im się doprowadzić do wyrównania i to Chaos mógł się cieszyć z kompletu punktów.

Trapeze sprawiło niemałą niespodziankę i pokonało ZW Automation! Już w szóstej minucie bramkarz ZW musiał wyjmować piłkę z bramki po raz pierwszy, ale koledzy z pola po wielu minutach starań doprowadzili w końcu do wyrównania na kilka chwil przed przerwą. Gdy wydawało sie, że pierwsza połowa zakończy się remisem, w 24. minucie Trapeze ponownie objęło prowadzenie (2:1). Ten wynik utrzymywał się przed dłuższą chwilę, aż wreszcie w 43. minucie Trapeze jeszcze raz rozpracowało defensywę przeciwnika i ustaliło wynik meczu na 3:1!

Dolnośląska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa i FC Dinamo Wrocław stoczyły zacięty bój, który zakończył się podziałem punktów. Od samego początku to Dinamo próbowało uciekać, ale DOIIB potrafiło odpowiedzieć na każde trafienie tej ekipy. Do przerwy to Dinamo miało jednak minimalną przewagę (3:2), natomiast tuż po zmianie stron Inżynierowie znów doprowadzili do wyrównania, a w 40. minucie po raz pierwszy znaleźli się na prowadzeniu (4:3). Gdy wydawało się, że DOIIB ma wygraną na wyciągnięcie ręki, w 47. minucie Dinamo wyrównało i ostatecznie ustaliło wynik meczu na 4:4!