Pierwszoligowy hit na remis
W czwartkowy wieczór wszystkie oczy były zwrócone na starcie Ceresit z Future Stars Pali Pali. To spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Sprawdźmy zatem, jak wyglądało to i pozostałe mecze, które zwieńczyły drugą kolejkę.

CleverFrame Galacticos otworzyli wynik meczu w 10. minucie, natomiast nie byli w stanie pójść za ciosem, co skrzętnie wykorzystali FC Outsiders, którzy najpierw doprowadzili do wyrównania, a jeszcze przed przerwą dorzucili dwa kolejne gole (3:1). Po zmianie stron Outsiders kontynuowali dobrą grę i jeszcze dwukrotnie znaleźli sposób na defensywę przeciwnika. W końcówce Galacticos byli w stanie dorzucić swoje drugie trafienie, natomiast z ich perspektywy tylko zmniejszyło ono rozmiary porażki.

ZW Automation zaczęło od mocnego uderzenia i od samego początku zaczęło budować sobie przewagę. Infor nie był w stanie powstrzymywać kolejnych groźnych ataków Już w 21. minucie przewaga była aż pięciobramkowa (5:0). Tuż przed przerwą Infor wziął się w garść i zaliczył dwa szybkie trafienia, ale jak się potem okazało, były to tylko honorowe bramki. W drugiej odsłonie ZW Automation odzyskało kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, dorzuciło jeszcze cztery gole i wygrało ostatecznie aż 9:2.

Pierwszy kwadrans tego spotkania był bardzo owocny dla Schaffler, bowiem ta ekipa wypracowała sobie w tak krótkim czasie aż pięciobramkową przewagę (5:0)! Następnie nadszedł jednak lepszy moment dla Motomyszy z Marsa, które na przełomie pierwszej i drugiej części zredukowały stratę do zaledwie dwóch goli (6:3). Od 32. minuty na boisku ponownie rządził jednak Schaeffler, który raz za razem karcił defensywę przeciwnika, dorzucił jeszcze aż sześć bramek i ostatecznie wygrał 12:5.

ControlTec od początku miał spotkanie z Trapeze pod kontrolą i z minuty na minutę coraz bardziej zaznaczał swoją przewagę. Wynik udało się otworzyć w dziewiątej minucie, a wraz z biegiem czasu przewaga regularnie rosła. Do przerwy było 2:0, a po zmianie stron ControlTec dołożył jeszcze trzy trafienia. Trapeze pozostawało bezradne w ofensywie i zakończyło mecz na “jedynce’ z zerem na koncie. Dla ControlTec był to pierwszy komplet punktów w sezonie, natomiast Trapeze wciaż czeka na swoją pierwszą jesienną wygraną.

Gdy RK ESSA objęła prowadzenie w 3. minucie zanosiło się na to, że może to być dla tej ekipy udany wieczór. Tymczasem CHILL GUYS wyrównali zaledwie po minucie, a jeszcze w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie. W drugiej odsłonie wyluzowane ziomeczki nie tylko utrzymały przewagę, ale jeszcze ją powiększy i dzięki trafieniom w 31. i 48 minucie odskoczyły na bezpieczny dystans (4:1). RK ESSA walczyła do końca i zdołała nieco zmniejszyć straty, ale było już za późno na odwrócenie losów meczu.

Nic Się Nie Stało postawiło na zdominowanie rywala od samego początku i było to widać w pierwszej połowie. Obrona UBS dała się zaskoczyć czterokrotnie, przy czym z przodu trudno było zawodnikom tej drużyny coś wskórać. Tuż po zmianie stron NSNS ukąsiło po raz piąty, ale od tamtego momentu lepiej zaczęli prezentować się rywale, którzy ruszyli do odrabiania strat. Szło im przyzwoicie, natomiast Nic Się Nie Stało miało wszystko pod kontrolą i dość pewnie dobrnęło do mety z korzystnym wynikiem.

CE Brokers Wrocław 50+ rozochoceni ubiegłotygodniowym zwycięstwem ruszyli odważnie co zaowocowało dobrą postawą w pierwszej połowie. Bramki w 15. i 20. minucie pozwoliły objąć prowadzenie, ale na tym etapie, skończyło się wszystko co dobre w tym meczu dla drużyny CF Brokers. Tuż przed przerwą Kozacy 69 zdobyli bramkę kontaktową i konsekwentnie dążyli do odwrócenia wyniku. Ta sztuka udała się w 43. minucie, kiedy dwa kolejne trafienia pozwoliły Kozakom odrobić straty z nawiązką i jak się potem okazało ustalić wynik meczu na 3:2!

Ceresit i Future Stars PaliPali spełniły oczekiwania jakie niosło za sobą mianowanie tego meczu hitem pierwszej ligi. Wynik w 7. minucie otworzyła ekipa PaliPali, na co Ceresit odpowiedział dwoma kolejnymi golami. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i do przerwy mieliśmy ostatecznie remis 3:3. Po zmianie stron to PaliPali znów ukąsiło pierwsze, ale trzy kolejne trafienia Ceresitu sprawiły, że na sześć minut przed końcem zwycięstwo było dosłownie na wciągnięcie ręki. Future Stars nie poddało się jednak do samego końca, rzutem na taśmę strzeliło dwa gole i wyrównało. Hit pierwszej ligi zakończył się podziałem punktów i obie drużyny opuściły boisko numer dwa z poczuciem pewnego niedosytu.

Port Lotniczy Wrocław S.A. wygrywa walkowerem.

Na koniec dnia na Kłokoczycach Piorun Zaodrze zremisował z Furią Dorada. Furia otworzyła wynik meczu w 18. minucie, ale kilka chwil później Piorun zdobył bramkę wyrównującą. Furia nie odpuszczała i tuż przed gwizdkiem sygnalizującym przerwę ponownie wyszła na prowadzenie (2:1). Ten wynik utrzymywał się przez dłuższą chwilę, aż wreszcie w 37. minucie Michał Kąciak po raz drugi tego wieczoru wpisał się na listę strzelców i ustalił wynik tego spotkania na 2:2.