Zapowiedzi meczowe 05.10.2026 | Jesień 2026
Cztery przystawki z niższych lig, a następnie cztery ekstraklasowe dania główne. Pora rozpocząć szósty tydzień jesiennych zmagań!

PKS Wariaty wygrał w tym sezonie tylko raz i z dorobkiem czterech punktów znajduje się tuż nad strefą spadkową. Jeśli Wariaty chcą myśleć o walce o górną połowę tabeli to powinny jak najszybciej zacząć punktować, choć w tej kolejce będzie o to niezwykle trudno. Po drugiej stronie boiska stanie bowiem Dolnośląska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa, która z dorobkiem trzynastu punktów znajduje się na samym szczycie czwartej ligi! Czy DOIIB wywiąże się z roli faworyta i umocni się na czele stawki?

FC Kitsune szybko wróciło na zwycięską ścieżkę po niespodziewanej porażce z Deichmann i uporało się w ubiegłym tygodniu z PKS-em Wariaty. Obecnie ta ekipa zajmuje drugie miejsce w tabeli i ma zaledwie punkt straty do lidera. Dzisiejszego wieczoru Kitsune zmierzy się z Noname Grunwald. Ten zespół radzi sobie bardzo przyzwoicie na początku sezonu i uzbierał już na swoim koncie dziewięć punktów. Która drużyna będzie w stanie sięgnąć po pełną pulę i umocnić swoją pozycję w czołówce czwartej ligi?

Dwa zwycięstwa w pięciu meczach to nie jest może wynik marzeń, ale na ten moment daje Noname Team szóste miejsce w tabeli. Jeśli uda się nieco poprawić formę to realną perspektywą może się stać nawet walka o podium, choć na ten moment strata do top 3 wynosi sześć oczek. Chrapkę na pełną pulę ma również Furia Dorada, która zgromadziła na swoim koncie pięć punktów i chciałaby wykorzystać dzisiejsze spotkanie, by pokonać bezpośredniego rywala i wyprzedzić go w tabeli. Kto wyjdzie górą ze starcia na boisku numer jeden?

GOJA Wrocław wygrała do tej pory trzy mecze i z dziewięcioma punktami na koncie zajmuje czwarte miejsce w pierwszoligowej tabeli. Strata do podium wynosi zaledwie jedno oczko, więc GOJA ma miejsca gwarantujące awans do Ekstraklasy na wyciągnięcie ręki. Wydaje się, że w tym tygodniu trafia się idealna okazja na poprawę swojego dorobku, bo po drugiej stronie boiska stanie Chaos Wrocław, który przegrał wszystkie pięć spotkań i znajduje się na samym dnie stawki. Teoretycznie zwycięstwo powinno być dziś obowiązkiem dla GOJA Wrocław, ale Chaos zrobi wszystko, by w końcu się przełamać.

FC Hasbulla po czterech kolejkach rozczarowujących wyników, w ubiegłym tygodniu zagrał wreszcie na miarę swoich możliwości i w efektownym stylu pokonał Kruk S.A. Bardzo podobnie wygląda sytuacja Rocon Gumzamet Fidasz, który również zdobył zaledwie jeden punkt w ciągu czterech pierwszych kolejek, aż w końcu udało się pokonać BFC (5:2). Która z ekip będzie w stanie pójść za ciosem i wykona kolejny krok w kierunku górnej części stawki?

PD WildBoars i Wolves Wrocław są świeżo po poniesieniu bolesnych porażek. Dziki dzielnie walczyły z Flagman, ale ostatecznie musiały uznać wyższość rywala (8:11), natomiast Wilki nie miały najmniejszych szans w starciu z Alpine Stars i przegrały aż 4:16. Obie drużyny wciąż znajdują się jednak w górnej części tabeli, a w minimalnie lepszej sytuacji są Wolves, którzy zgromadzili do tej pory o jedno oczko więcej. Starcia Dzików z Wilkami zawsze przynoszą mnóstwo emocji i patrząc na dotychczasowy dorobek obu drużyn, tym razem nie będzie inaczej!

BFC mogło być całkiem zadowolone z tego, jak układał się początek sezonu, ale ubiegłotygodniowa porażka z Rocon Gumzamet Fidasz z pewnością nie była wkalkulowana. Do tej pory BFC uzbierało siedem punktów i znajduje się na pograniczu grupy mistrzowskiej, natomiast jeśli chce się w niej znaleźć, to musi zakończyć fazę zasadniczą z przytupem. Dziś o punkty nie będzie jednak łatwo, bo po drugiej stronie boiska stanie rozpędzone Alpine Stars. Okazałe zwycięstwo z Wolves Wrocław tylko rozbudziło apetyt wicelidera i na horyzoncie pojawia się już kolejny cel, jakim jest pogoń za Flagman. Czy Alpine wywiąże się z roli faworyta, czy może BFC będzie w stanie znaleźć sposób na dobrze dysponowanego do tej pory przeciwnika?

Kruk S.A. już teraz wie, że czeka go walka o ekstraklasowy byt w grupie spadkowej. Zaledwie jeden punkt w pięciu kolejkach i ostatnia pozycja w tabeli dają do myślenia, a dziś o pierwsze zwycięstwo będzie niesamowicie trudno. Kruk zmierzy się bowiem z Flagman, czyli jedyną niepokonaną ekipą w Ekstraklasie. Trzynaście punktów na koncie i pozycja lidera tabeli z pewnością cieszą, natomiast Flagman nie ma zamiaru się zatrzymywać i będzie chciał sięgnąć po kolejną wygraną. Patrząc na dotychczasowy układ sił, każdy wynik inny niż triumf lidera będzie tu ogromnym zaskoczeniem.