• DOŁĄCZ DO NASZYCH ROZGRYWEK - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

ABM System lepszy w meczu na szczycie, LGW powstrzymało RunnersHood

ABM System pokonał Mocne Chłopy w meczu na szczycie trzeciej ligi, natomiast LGW Football Club niespodziewanie zremisował z RunnersHood. Zapraszamy na podsumowanie wtorkowych zmagań na Lotniczej i Kłokoczycach.

FC Kitsune szybko przejęło kontrolę nad meczem i już po trzynastu minutach znalazło się na trzybramkowym prowadzeniu (3:0). Tarant Krzyżowice zdołał otworzyć swoje konto bramkowe w 20. minucie, natomiast tuż przed przerwą Kitsune dorzuciło jeszcze jedno trafienie (4:1). Po zmianie stron Kitsune postanowiło nie zostawić nic przypadkowi, do 38. minuty dołożyło jeszcze trzy gole i właściwie rozstrzygnęło losy meczu. W końcówce Tarant nieco się przebudził natomiast pozwoliło to jedynie zmniejszyć nieco rozmiary porażki.

Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele ofensywnych akcji, ale lepiej w takich warunkach odnalazła się ekipa OIRP Seniors, która w 7. minucie wyszła na prowadzenie, a w 16. minucie zdołała je podwyższyć (2:0). Już na początku drugiej połowy Balon Team strzelił gola kontaktowego, natomiast OIRP zareagowało w najlepszy możliwy sposób, bo w ciągu zaledwie kilku minut aż trzykrotnie znalazło sposób na defensywę rywala, ustalając tym samym wynik tego spotkania na 5:1. Wygrana zapewniła OIRP miejsce w grupie mistrzowskiej piątej ligi.

Mecz na szczycie trzeciej ligi padł łupem ABM System. Pierwszy raz udało się znaleźć sposób na obronę Mocnych Chłopów w 16. minucie, a zaledwie dwie minuty później było już 2:0. Tuż przed przerwą Mocne Chłopy złapały kontakt, ale w 28. minucie ABM ponownie uciekł na dwubramkowy dystans (3:1). Rywale nie mieli zamiaru składać broni i w 30. minucie znów strzelili gola kontaktowego i losy tego spotkania ważyły się niemal do samego końca. Ostatecznie ABM wytrzymał presję i w 50. minucie przypieczętował zwycięstwo, ustalając wynik meczu na 4:2.

Początek starcia Sii z Elmar Team był wyrównany i obie ekipy strzeliły po golu, ale z czasem Elmar zaczął przejmować kontrolę. Na przerwę schodził z jednobramkową przewagą (2:1), a tuż po zmianie stron dorzucił dwa kolejne trafienia (4:1). Sii podjęło rękawicę i do samego końca ambitnie walczyło przynajmniej o remis. Wydawało się, że Elmar kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń i trzymał rywala na dystans, ale w końcówce ten zaczął się niebezpiecznie zbliżać i w 48. minucie złapał nawet kontakt (5:4), jednak zabrakło mu czasu, by odwrócić losy tego meczu.

Pierwsza połowa układała się znakomicie dla Velica CF. W 15. minucie udało się otworzyć wynik, a bramka do szatni pozwoliła uzyskać dwubramkowe prowadzenie (2:0). Po zmianie stron sytuacja odwróciła się jednak o 180 stopni. Vorwerk wziął się do pracy w ostatnim kwadransie i do 41. minuty zdołał doprowadzić do wyrównania, a następnie zadał jeszcze dwa szybkie ciosy, które pozwoliły mu ostatecznie zgarnąć komplet punktów i zapewnić sobie miejsce w grupie mistrzowskiej.

RK ESSA bardzo komfortowo pokonała Trapeze. Pierwsza połowa była co prawda dosyć spokojna, a jedyna bramka padła w 17. minucie, gdy po trafieniu samobójczym ESSA wyszła na prowadzenie. W drugiej odsłonie Trapeze dało się zdominować i nie było już w stanie nawiązać wyrównanej walki z przeciwnikiem. Najpierw hat-trick Jakuba Witkowskiego, a następnie gol Aleksandra Chowańca, który ustalił wynik meczu na 5:0 i przypieczętował piąte zwycięstwo RK ESSA w jesiennych rozgrywkach.

Pierwsza połowa była bardzo spokojna, ale układała się po myśli FC 78 Wrocław, które otworzyło wynik meczu w 15. minucie. Obraz gry zmienił się po przerwie. Najpierw Klub Kokosa błyskawicznie wyrównał, a w 33. minucie wyszedł na prowadzenie. FC 78 odpowiedziało trafieniem na 2:2, ale ostatni kwadrans należał już w pełni do Kokosów, które strzeliły trzy kolejne gole i zapewniły sobie ważny komplet punktów.

Już na samym początku obie ekipy strzeliły po jednym golu, ale w dalszej części pierwszej połowy UBS przejęło całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Cztery kolejne trafienia pozwoliły uciec na bezpieczny dystans, a po zmianie stron udało się dorzucić jeszcze jedną bramkę (6:1). W dalszych fragmentach NDB potrafiło nawiązać wyrównaną walkę i obie ekipy poszły na wymianę ciosów, natomiast UBS utrzymywał bezpieczny dystans i pewnie dowiózł korzystny wynik do samego końca, wygrywając ostatecznie 10:6.

LGW Football Club od pierwszych minut postawiło twarde warunki, dzięki czemu wypracowało sobie dwubramkową przewagę (3:1). Tuż przed przerwą RunnersHood złapali kontakt, natomiast po zmianie stron LGW nie odpuszczało i starało się utrzymać przewagę. Jeszcze w 39. minucie RunnersHood wciąż miał do odrobienia dwie bramki, ale rzucił się w pogoń, rzutem na taśmę zdołał strzelić dwa gole i tuż przed końcowym gwizdkiem doprowadził do wyrównania. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 5:5 i obie ekipy musiały się zadowolić jednym punktem.

FC KR4KEN ustawił spotkanie pod swoje dyktando już w pierwszej połowie, bo dzięki trzem kolejnym bramkom do 23. minuty prowadził już 3:0. Po zmianie stron Furia Dorada postanowiła podjąć rękawice i walczyła i zniwelowanie strat. Udało się w końcu przełamać defensywę rywala, ale KR4KEN nie pozostawał dłużny i również dorzucał kolejne trafienia, dzięki czemu utrzymał dystans i zdołał dowieźć korzystny wynik do samego końca (5:3).