Sześć bramek w osiem minut – niesłychane zwycięstwo Kokosów!
Trzeci dzień rozgrywek jesiennych nie zawiódł naszych oczekiwań. Dużo bramek, pasjonujące spotkania i kandydat do comebacku sezonu już w pierwszej kolejce – jak zaczynać sezon to właśnie w takim stylu!

Pierwszy mecz dnia na boisku nr 1 opiewał w najmniej bramek, ale nie brakowało w nim emocji. Sokół wyszedł na prowadzenie już w 5′ minucie za sprawą Oskara Trzebińskiego i utrzymywał prowadzenie przez większość spotkania. FC KR4KEN w końcu wyrównał, ale ostatnie słowo należało do gości – w 49′ minucie do siatki trafił Krzysztof Górecki, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo.

Na dwójce z kolei rozpoczęliśmy od meczu z największą ilością goli – Deichmann grał z Elmar Team i byliśmy świadkami prawdziwej kanonady. Do przerwy mieliśmy remis 3:3, a w drugiej połowie goście jeszcze podkręcili tempo. Deichamann zatrzymał się na sześciu trafieniach, a Elmar Team dołożył do tego trzy gole i wygrali ostatecznie 9:6. Tytuł MVP trafił do Michała Ciupaka, który trafił do siatki aż pięć razy. Udany pierwszy mecz beniaminka!

O 20:00 na jedynce przeszliśmy o dwa poziomy rozgrywkowe w dół, ale za to potroiliśmy ilość bramek! UBS podejmował Mario Football Team i od początku zaznaczył swoją obecność na boisku. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 4:0, a po zmianie stron zamknęli sprawę ostatecznego wyniku. Hat-trickami popisali się Mateusz Lewandowski oraz Przemysław Szumiński, a ten drugi dołożył również asystę i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu!

Najbardziej pamiętny środowy mecz oglądaliśmy o 20:00 na boisku nr 2, choć pierwsze 42 minuty spotkania tego nie zapowiadały. W tym czasie FC Żerniki zapewniły sobie czterobramkowe prowadzenie, jednak Klub Kokosa najlepsze zostawił na koniec. Ekipa Dawida Płaczkiewicza zdobyła sześć bramek w osiem minut, a zwycięstwo zapewnili sobie w ciągu ostatnich 60 sekund. Comeback z gatunku tych niemożliwych i zdecydowany kandydat do meczu tygodnia na boiskach PRO!

Dzień na boisku nr 1 zakończyliśmy w 5 Lidze, gdzie mierzyły się ze sobą dwie doświadczone ekipy. OIRP Seniors podejmowało Nic Się Nie Stało w starciu, które wiosną zakończyło się remisem. Teraz sprawy potoczyły się zupełnie inaczej – goście strzelali jak na zawołanie, a do 37′ minuty prowadzili aż 6:0. Gospodarze odpowiedzieli zaledwie dwoma trafieniami, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 7:2. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Jacek Pożarowski, autor czterech bramek.

Na boisku nr 2 pozostaliśmy w 2 Lidze na koniec dnia – Wyznawcy Zielonej Wróżki mierzyły się z Łojowicami Jónajted. Wyrównana pierwsza połowa tego starcia zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości, którzy powtórzyli swój wyczyn również po przerwie. Niedługo po wznowieniu gry mieliśmy już wynik 6:2, a dwa trafienia gospodarzy w 40′ i 41′ minucie nie zdały się na wiele. Łojowice wygrały 6:4, rozpoczynając tym samym podbój 2 Ligi w świetnym stylu.