• DOŁĄCZ DO NASZYCH ROZGRYWEK - KLIKNIJ TUTAJ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ!

Ważne zwycięstwo Orzechowej, druga porażka Nic Się Nie Stało

FC Orzechowa pokonała Wyznawców Zielonej Wróżki w meczu, który miał ważny wpływ na układ czołówki drugiej ligi, a Nic Się Nie Stało po serii znakomitych spotkań zaliczyło już drugie potknięcie.

FC Żerniki rozpoczęły od mocnego uderzenia i już po sześciu minutach prowadziły 2:0. WRO-LOT złapał kontakt, natomiast Żerniki kontynuowały ofensywną kampanię i jeszcze przed przerwą dorzuciły dwa kolejne trafienia (4:1). Po zmianie stron obraz gry wyglądał podobnie. Żerniki atakowały i nie miały problemu z rozmontowaniem obrony przeciwnika, co przyniosło jeszcze cztery bramki, podczas gdy WRO-LOT dorzucił jeszcze tylko jedno honorowe trafienie.

Nic Się Nie Stało przegrywa po raz drugi z rzędu. Tym razem zbyt mocna okazała się ekipa Mario Football Team, która już na samym początku pokazała, że walczy o pełną pulę, bo po zaledwie dziewięciu minutach prowadziła 2:0. W 23. minucie ekipa Nic Się Nie Stało strzeliła gola kontaktowego, ale jeszcze przed przerwą rywale ponownie uciekli na dwubramkowy dystans (3:1). Ten wynik utrzymywał się przez dłuższą chwilę. W końcu NSNS ponownie zdołało złapać kontakt, ale Mario Football Team wytrzymał presję i dowiózł korzystny rezultat do końca.

Pierwsza połowa była prawdziwą wymianów ciosów, ale ostatecznie lepiej wyszedł na niej Team Maślice, który dzięki dobrej końcówce pierwszej połowy schodził na przerwę prowadząc 3:2. W 34. minucie Maślice uciekły nawet na dwubramkowy dystans, ale Chaos strzelił aż trzy kolejne gole między 37. a 41. minutą i odrobił wszystkie straty z nawiązką (5:4). W 44. minucie Maślice ponownie doprowadziły do wyrównania, ale ostatnie słowo należało do Chaosu, który w 46. minucie ustalił wynik meczu na 6:5.

ControlTec zgodnie z oczekiwaniami dosyć pewnie pokonał CE Brokers Wrocław 50+. Początek sugerował jednak coś zupełnie innego, bo po dziesięciu minutach CE Brokers prowadzili już 2:0. ControlTec wziął się jednak do roboty jeszcze przed przerwą odrobił wszystkie straty z nawiązką (4:2). Pierwsze fragmenty drugiej części spotkania były wyrównane. ControlTec dorzucił dwa gole, a CE Brokers odpowiedzieli jednym trafieniem, ale w ostatnim kwadransie ControlTec wrzucił wyższy bieg, zdobył cztery kolejne bramki i rozwiał wątpliwości co do tego, komu należą się trzy punkty.

Wyznawcy Zielonej Wróżki zaliczyli kapitalny start i po zaledwie czterech minutach prowadzili już 2:0. FC Orzechowa potrzebowała chwili, by się pozbierać, ale do końca pierwszej połowy zdołała doprowadzić do wyrównania (2:2). Tuż po zmianie stron Orzechowa strzeliła na 3:2, jednak Wyznawcy nie poddawali się i w 40. minucie ponownie mieliśmy remis (3:3). Końcówka należała już natomiast do Orzechowej, która dorzuciła jeszcze dwa trafienia i zapewniła sobie tym samym czwarte zwycięstwo w jesiennych rozgrywkach.

Łojowice Jónajted otworzyły wynik meczu w ósmej minucie, ale Warriors odpowiedzieli dwoma trafieniami, dzięki czemu schodzili na przerwę z minimalnym prowadzeniem (2:1). W drugiej odsłonie Łojowice doprowadziły do wyrównania, jednak Warriors szybko odpowiedzieli kolejnym golem i odzyskali przewagę (3:2). Rywale nie mieli natomiast zamiaru się poddawać, przyspieszyli w ciągu ostatnich jedenastu minut, co przyniosło im trzy kolejne trafienia i ostatecznie zapewniło komplet punktów.

Noname Grunwald był zdecydowanym faworytem starcia z Mundurowymi i postanowili rozstrzygnąć losy meczu już w pierwszej połowie. Trzy kolejne bramki dały bezpieczny zapas i spory komfort (3:0). Po zmianie stron Mundurowi byli w stanie nawiązać wyrównaną walkę i zdołali nawet nieco skrócić dystans, natomiast Noname miał wszystko pod kontrolą i bez większych problemów zdołał dowieźć korzystny wynik do samego końca spotkania (4:2).