Zapowiedzi meczowe 07.09.2026 | Jesień 2026
Pora rozpocząć drugi tydzień jesiennych zmagań na boiskach PRO! Na Lotniczej czeka nas dzisiaj osiem spotkań, a jak w każdy poniedziałek najciekawiej będzie w Ekstraklasie.

Drugi tydzień rozgrywek na boisku numer jeden rozpoczniemy od starcia FC Volat z Noname Grunwald. Obie ekipy nie mogą zaliczyć inauguracji do udanych, bo przegrały na start sezonu. FC Volat musiał uznać wyższość FC Kitsune (1:4), natomiast Noname Grunwald poległ w spotkaniu z DOIIB (2:4). Kto lepiej pozbiera się po ubiegłotygodniowym niepowodzeniu i po raz pierwszy tej jesieni będzie mógł się cieszyć ze zdobycia kompletu punktów? Przekonamy się już o 19:00!

Równolegle na boisku numer dwa również spotkają się zespołu z czwartej ligi. Black Fox rozpoczęli jesień od naprawdę mocnego uderzenia, bo pokonali w pierwszej kolejce Mundurowych aż 18:0! Ten wynik z pewnością robi wrażenie, ale w drugiej kolejce poprzeczka idzie w górę, bo naprzeciw stanie PKS Wariaty, czyli drużyna która również mogła się cieszyć z kompletu punktów dzięki zwycięstwu z Dinamo Wrocław (5:4). Czy Lisy ponownie zagrają ofensywny koncert, czy może Wariaty wyhamują zapędy lidera i dopiszą do swojego konta drugi komplet punktów?

O 20:00 do akcji wkroczą trzecioligowcy. Noname Team rozpoczął najlepiej ze wszystkich. Wygrał z CF Galacticos 5:2, co na warunki SOCCA nie jest może jakimś niesamowitym wynikiem. ale było to najwyższe zwycięstwo w pierwszej kolejce, co zagwarantowało tej ekipie pozycję lidera. Tym razem Noname podejmie FC KR4KEN, który dzielnie walczył w pierwszym meczu sezonu, jednak ostatecznie musiał uznać wyższość Sokoła Wrocław (1:2). Czy karta się odwróci i tym razem KR4KEN sięgnie po pełną pulę, czy może Noname Team pójdzie za ciosem?

O 20:00 na boisko numer dwa wyjdą zespoły, które mają sporo do poprawy po pierwszej serii gier. Velica FC zaczęła rywalizację w piątej lidze od wyrównanego boju z NDB, ale nie była w stanie znaleźć sposobu na rywala (1:2). O wyrównanym starciu nie można natomiast mówić w przypadku OIRP Seniors, bo ta ekipa wyraźnie przegrała z Nic Się Nie Stało (2:7). Kto szybciej pozbiera się po ubiegłotygodniowych niepowodzeniach i już w drugim tygodniu zdoła wkroczyć na zwycięską ścieżkę?

Flagman postawił na otwartą grę od samego początku sezonu. Przyniosło to dużo goli, ale niestety dla tej drużyny nie przyniosło kompletu punktów, bo starcie z FC Hasbulla zakończyło się remisem (7:7). Wolves Wrocław rozpoczęli natomiast drogę do obrony tytułu od bardzo wymagającego meczu z Rocon Gumzamet Fidasz, ale ostatecznie Wilki zdołały zgarnąć pełną pulę (4:3). Czy ofensywne nastawienie Flagman będzie można zaobserwować również w tym tygodniu w starciu z mistrzami wiosny? Czy może obrońcy tytułu podyktują swoje warunki i sięgną po drugi komplet punktów?

Alpine Stars i FC Hasbulla dzielnie walczyły w poprzednim sezonie o najwyższe cele, a jesienią staną naprzeciw siebie już w drugiej serii gier. Obie ekipy miały bardzo trudne przeprawy na inaugurację i obie zgarnęły po punkcie. Alpine Stars zremisowało z PD WildBoars (5:5), natomiast FC Hasbulla zaliczył remis w starciu z Flagman (7:7). Punkt na start sezonu z pewnością nie zadowala obu ekip, więc jedni i drudzy wyjdą na dzisiejsze spotkanie podwójnie zmotywowani. Kto zdoła sięgnąć po pierwsze jesienne zwycięstwo?

Rocon Gumzamet Fidasz po awansie do Ekstraklasy dostał na start prawdopodobnie najtrudniejszego możliwego rywala. Beniaminek nie zaprezentował się jednak źle na tle mistrza i nieznacznie uległ Wolves Wrocław (3:4). Tymczasem Kruk S.A. zmierzył się na inaugurację z mistrzem pierwszej ligi i musiał uznać wyższość BFC (2:0). Fidasz pokazał w ubiegłym tygodniu, że Ekstraklasa nie jest mu straszna. Czy tym razem pokaże, że nie tylko się nie boi, ale jest również w stanie wygrywać? A może to Kruk zgarnie pierwszy komplet punktów w nowym sezonie?

Przywitanie z Ekstraklasą było dla BFC bardzo łaskawe. Spotkanie z Kruk S.A. zakończyło się zwycięstwem (2:0) i może cieszyć podwójnie, bo nie dość, że udało się zgarnąć komplet punktów, to jeszcze udało się zachować czyste konto. PD WildBoars nie mają aż tylu powodów do zadowolenia, bo po ciężkiej batalii z Alpine Stars musieli się zadowolić jednym punktem (5:5). Dziki z pewnością czują ogromny niedosyt, jednak BFC rozochocone dobrym występem w pierwszej serii gier z pewnością nie będzie miało zamiaru oddać punktów za darmo.